Lit w diecie: Klucz do cofania demencji? Najnowsze odkrycia naukowców

Lit w diecie

Lit w diecie: Klucz do cofania demencji? Najnowsze odkrycia naukowców

 

Zapewnienie odpowiedniego poziomu składników odżywczych w diecie ma kluczowe znaczenie dla zdrowia naszego mózgu. Najnowsze badania naukowe skupiają się na roli litu, pierwiastka, którego niedobór może dramatycznie przyspieszyć rozwój demencji i choroby Alzheimera. Czy jego odpowiednia podaż w diecie może cofnąć te zmiany?

 

Przełomowe badania nad litem

 

Według badań z 2025 roku, które przeanalizowały stężenie metali w mózgach zwierząt z wczesnymi objawami demencji, poziom litu był drastycznie obniżony. Naukowcy postanowili sprawdzić, czy jego uzupełnienie może spowolnić ten proces. W eksperymencie na myszach, którym podawano specjalną formę litu – orotan litu, zaobserwowano wycofywanie się wielu zmian chorobowych, a także poprawę funkcji poznawczych i pamięci.

Co zaskakujące, pozytywne rezultaty osiągnięto przy dawkach 1000 razy mniejszych niż te stosowane w psychiatrii. Wyniki sugerują, że naturalnie występujący lit pełni w mózgu ważną rolę ochronną, podobną do witaminy C.

Lit w diecie
Lit w diecie

Lit a zdrowie ludzkiego mózgu

 

Badania na ludziach również dostarczają obiecujących wniosków. Okazuje się, że pacjenci z chorobami psychicznymi leczeni litem rzadziej zapadają na demencję niż inni. Co więcej, osoby, którym przepisywano lit, miały niemal o połowę mniejsze ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera.

Ten związek potwierdzają także badania dotyczące śladowych ilości litu w wodzie pitnej. Naukowcy stwierdzili, że nawet minimalne ilości tego pierwiastka w wodzie są wystarczające, by obniżyć zapadalność lub śmiertelność z powodu demencji.

 

Jak dostarczyć lit do organizmu?

 

Film wskazuje, że odpowiednia dieta jest kluczowa dla zapewnienia organizmowi odpowiedniej ilości litu. Autor zwraca uwagę, że współczesna dieta, często uboga w produkty roślinne, może prowadzić do jego niedoborów. Największe ilości litu znajdują się w:

  • Produktach pełnoziarnistych – mają go kilkadziesiąt razy więcej niż produkty z białej mąki.
  • Warzywach strączkowych.
  • Owocach, w tym w jabłkach.
  • Nasionach i orzechach.

Dla przykładu, orzechy zawierają około 400 razy więcej litu niż mięso. Autor ostrzega, że produkty pochodzenia zwierzęcego są ubogie w ten pierwiastek. Ponadto, należy uważać na nadmiar sodu (soli) w diecie, który osłabia działanie litu w komórkach nerwowych. Problemem jest także stłuszczenie wątroby, które może zwiększać wydalanie litu z moczem.

 

Głównym tematem filmu jest lit, a autor zwraca uwagę na jego rolę w zapobieganiu demencji i chorobie Alzheimera.

Film porusza następujące kwestie:

  • Lit jako pierwiastek chroniący mózg – Autor twierdzi, że najnowsze badania z Harvardu wykazały, że brak litu może przyspieszać rozwój demencji i choroby Alzheimera [00:00].
  • Badania na zwierzętach – Badania na myszach wykazały, że te z niedoborem litu miały więcej blaszek amyloidowych w mózgu. Leczenie myszy specjalną formą litu, orotanem litu, spowodowało cofanie się zmian chorobowych [05:06:00] oraz poprawę pamięci i funkcji poznawczych [05:19:00].
  • Lit w diecie ludzi – Wskazano, że pacjenci psychiatryczni leczeni litem rzadziej zapadają na demencję [06:27:00]. Badanie z 2020 roku wykazało, że osoby, którym przepisywano lit, miały o połowę mniejsze ryzyko rozwoju choroby Alzheimera [07:10:00].
  • Źródła litu – Autor wymienia produkty bogate w lit, takie jak:
  • Czynniki ograniczające działanie litu – Film ostrzega przed otłuszczeniem wątroby i nadmiarem soli w diecie, które mogą osłabiać korzystne działanie litu w organizmie [12:29:00].

Adres URL: https://www.youtube.com/watch?v=Stdf7ETY3lI

Lekarze każą się szczepić, ale sami często unikają szczepień. Dlaczego?

lekarz SOR zarobki, 108 tys zł lekarz, szpital Bielsko Biała, medycyna

Lekarze każą się szczepić, ale sami często unikają szczepień. Dlaczego?

Wstęp – nadciąga sezon grypowy i strach przed COVID-em

Jesień zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią powraca temat szczepień. Ministerstwo Zdrowia ostrzega przed wirusem grypy, media przypominają o zagrożeniu COVID-em, a kampanie reklamowe powtarzają jak mantrę jedno słowo: „szczepienie”. Spoty w telewizji, artykuły w prasie i konferencje prasowe ekspertów przekonują obywateli, że jedyną drogą do bezpieczeństwa jest przyjęcie kolejnej dawki preparatu.

Problem w tym, że coraz więcej osób zadaje sobie pytanie, które brzmi niczym oskarżenie: skoro szczepienia są takie ważne, to dlaczego sami lekarze – grupa, która najgłośniej namawia do przyjęcia zastrzyku – często nie szczepi się wcale?


Lekarze jako ambasadorzy szczepień

To właśnie środowisko medyczne stało się głównym ambasadorem szczepień. To lekarze, pielęgniarki i epidemiolodzy występowali w mediach, tłumacząc, że preparaty są „najlepszą bronią” w walce z wirusami. To oni stali na pierwszej linii frontu podczas pandemii, przekonując nieprzekonanych i uspokajając zaniepokojonych pacjentów.

Zaufanie społeczne wobec lekarzy miało być gwarancją skuteczności kampanii. Jeśli autorytet w białym kitlu mówił: „szczep się”, pacjent miał nie zadawać pytań, tylko podwinąć rękaw.


Pacjenci pytają: „A Pan, Pani Doktor się zaszczepił?”

Sielanka kończy się w momencie, kiedy pacjent, zachęcony przez lekarza, pyta wprost: „A Pan Doktor też się zaszczepił?”. Odpowiedzi bywają różne. Jedni mówią otwarcie, że tak. Inni przyznają, że nie widzą takiej potrzeby. Jeszcze inni odpowiadają wymijająco albo zmieniają temat.

W praktyce okazuje się, że w wielu placówkach medycznych odsetek zaszczepionych pracowników jest zaskakująco niski. Szacunki wskazują, że w niektórych szpitalach szczepi się zaledwie 30–40 procent personelu. To dużo mniej, niż można by się spodziewać po grupie, która przecież najlepiej zna ryzyka i zagrożenia.


Dlaczego lekarze sami nie chcą się szczepić?

1. Brak obowiązku

W Polsce lekarze nie mają prawnego obowiązku szczepienia się przeciw grypie czy COVID-owi. Zalecenia istnieją, ale decyzja zawsze jest indywidualna. Skoro system nie zmusza – wielu nie widzi powodu, by działać na własną rękę.

2. Krytycy skuteczności szczepionek

Lekarze doskonale wiedzą, że szczepionki przeciw grypie są co roku tworzone w oparciu o prognozy dotyczące krążących szczepów wirusa. Czasem trafiają idealnie, a czasem – dużo gorzej. W efekcie skuteczność bywa ograniczona, co sprawia, że część medyków po prostu wątpi w sens takiej profilaktyki.

3. Ostrożność wobec farmakoterapii

Paradoksalnie wielu lekarzy w życiu prywatnym unika leków i medykamentów. Stosują je tylko wtedy, gdy są absolutnie konieczne. Jeśli mają szansę obejść się bez dodatkowej iniekcji, często z niej rezygnują.

4. Wiara w naturalną odporność

Lekarze, którzy od lat pracują z pacjentami, często uważają, że ich układ odpornościowy jest wystarczająco „zahartowany”. Skoro nie raz mieli kontakt z wirusami i organizm dawał sobie radę, to dlaczego miałoby być inaczej teraz?

5. Zbyt słaba kampania wewnętrzna

O ile pacjentów bombarduje się komunikatami o szczepieniach, o tyle w samych placówkach medycznych akcje informacyjne dla personelu bywają słabe lub wręcz nie istnieją. Brakuje darmowych szczepień w dogodnym czasie, mobilnych punktów w szpitalach czy realnej motywacji.


Niewygodna prawda i kryzys zaufania

To wszystko prowadzi do sytuacji, w której lekarze głoszą jedno, a robią drugie. Publicznie zachęcają pacjentów, a prywatnie rezygnują z ochrony, w którą sami nie do końca wierzą. Ten rozdźwięk jest szczególnie widoczny teraz, gdy społeczeństwo coraz krytyczniej patrzy na działania rządu i instytucji zdrowia publicznego.

Bo skoro lekarze – najlepiej poinformowana grupa w kraju – nie widzą potrzeby szczepienia, to dlaczego zwykły obywatel miałby traktować to jako priorytet?


Lekarze kontra społeczeństwo – różne standardy

Dla wielu pacjentów to jawna hipokryzja. „Nakazują mi, a sami nie robią tego, co zalecają” – mówią. To budzi bunt i podważa sens całych kampanii prozdrowotnych.

Lekarz, który nie świeci przykładem, staje się symbolem systemu, w którym zasady obowiązują tylko jedną stronę – społeczeństwo. Władze naciskają na zwykłych ludzi, by przyjmowali kolejne dawki, a tymczasem sami medycy stoją z boku.


Czy lekarze wiedzą coś, czego nie mówi się pacjentom?

To pytanie pada coraz częściej. Brak spójności w komunikatach sprawia, że pacjenci zaczynają snuć własne teorie:

  • Czy lekarze mają wiedzę o ograniczonej skuteczności preparatów?

  • Czy obawiają się skutków ubocznych bardziej, niż publicznie przyznają?

  • Czy może po prostu wiedzą, że ryzyko powikłań choroby w ich przypadku nie jest aż tak wysokie?

Brak jednoznacznych odpowiedzi tylko potęguje podejrzliwość.


Społeczne konsekwencje rozdźwięku

Kiedy społeczeństwo dostrzega, że lekarze nie postępują zgodnie z własnymi zaleceniami, efekty są poważne:

  • spada zaufanie do autorytetów,

  • maleje liczba zaszczepionych pacjentów,

  • rośnie popularność teorii spiskowych,

  • kryzys wizerunkowy dotyka całej służby zdrowia.

Wizerunek lekarza jako wzoru do naśladowania zaczyna pękać, a pacjenci czują się oszukani.


Co mogłoby zmienić sytuację?

Rozwiązania są dwa – i oba wymagają odwagi:

  1. Pełna transparentność – środowisko medyczne powinno jasno komunikować, dlaczego część lekarzy nie szczepi się i jakie mają ku temu powody. Tylko szczerość odbuduje zaufanie.

  2. Równe standardy – jeśli społeczeństwo ma obowiązek (np. w formie presji medialnej), to samo powinno dotyczyć lekarzy. W przeciwnym razie każda kampania skazana jest na porażkę.


Podsumowanie – szczepienia a hipokryzja systemu

Sezon grypowy zbliża się wielkimi krokami, a temat szczepień znów dzieli społeczeństwo. Jedno jest pewne: dopóki lekarze będą nakłaniać pacjentów do szczepień, a sami nie będą świecić przykładem, dopóty ludzie będą zadawać to samo pytanie:

„Dlaczego każą nam się szczepić ci, którzy sami tego unikają?”

To pytanie może okazać się dla całego systemu ochrony zdrowia znacznie groźniejsze niż sama grypa czy COVID, bo podważa fundament – zaufanie do lekarzy i instytucji.

E-skierowania na COVID wracają! Nie daj się wciągnąć w spiralę strachu i presji

E-skierowania na COVID wracają! Nie daj się wciągnąć w spiralę strachu i presji


Nowa narracja, stary schemat

Od kilku dni w mediach znów słyszymy o „rosnącej liczbie zakażeń COVID-19”. Główny Inspektorat Sanitarny poinformował, że w ubiegłym tygodniu odnotowano 5 tysięcy nowych przypadków. Na pierwszy rzut oka brzmi to poważnie, ale jeśli spojrzeć chłodniej – w 38-milionowym kraju to ułamek procenta społeczeństwa.

Mimo to dokładnie 9 września uruchomiono e-skierowania na bezpłatne szczepienia. Przypadek? Bardziej wygląda to na z góry zaplanowaną akcję, w której liczby i statystyki są tylko narzędziem do budowania atmosfery zagrożenia.


Bezpłatne szczepienia – czy na pewno o to chodzi?

Resort zdrowia zapewnia, że szczepionki są darmowe, a NFZ sfinansuje całą procedurę. Dostępne będą różne warianty:

  • jednodawkowa Spikevax LP.8.1. dla osób od 12. roku życia,

  • dwie dawki dla osób z ciężkimi niedoborami odporności,

  • wersja pediatryczna dla dzieci od 6. miesiąca życia.

Na pierwszy rzut oka wygląda to na troskę o zdrowie obywateli. Ale pamiętajmy – już wcześniej miliony dawek trafiły do utylizacji, bo ludzie nie chcieli się szczepić kolejnymi preparatami. Teraz pojawia się pytanie: czy chodzi o zdrowie, czy raczej o to, by pozbyć się nadmiaru zakupionych szczepionek?


Presja zamiast dialogu

Historia ostatnich lat pokazuje jasno: strach jest najskuteczniejszym narzędziem nacisku. Najpierw pojawiają się statystyki, potem medialne ostrzeżenia, a wreszcie rozwiązanie – szczepienia. To schemat, który działał w 2020 i 2021 roku, ale dziś społeczeństwo jest już bardziej świadome.

Dlatego warto pamiętać:

  • nie musisz ulegać presji – szczepienia są dobrowolne,

  • nie każda liczba w mediach oddaje realną skalę zagrożenia,

  • twoje zdrowie to twoja decyzja, nie decyzja systemu e-skierowań.


Cyfrowa wygoda czy cyfrowa kontrola?

Nowością jest fakt, że skierowania pojawiają się automatycznie w Internetowym Koncie Pacjenta. Klikasz – i system już czeka z propozycją szczepienia. Niby wygoda, ale w rzeczywistości to forma subtelnej presji: skoro państwo wystawiło ci skierowanie, to może jednak „powinieneś” się zaszczepić?

Trzeba zadać sobie pytanie: czy to jeszcze profilaktyka, czy już budowanie poczucia obowiązku, którego formalnie nie ma?


Komercyjne opcje – bo interes musi się kręcić

Poza darmowymi szczepionkami od państwa, dostępne będą też wersje komercyjne w aptekach i POZ. Jeśli ktoś nie ufa państwu, może zapłacić z własnej kieszeni. Tak czy inaczej – rynek zyska.


Przestroga – zachowaj rozsądek

W obliczu nowej akcji szczepień trzeba zachować zimną krew. Ostatnie lata pokazały, że bezmyślne uleganie presji i panice prowadziło do absurdów: zamykano lasy, niszczono gospodarkę, a miliony ludzi żyły w strachu.

Dziś potrzebna jest refleksja:

  • czy rzeczywiście zagrożenie jest tak poważne, jak przedstawiają to media?

  • czy kolejne dawki mają realny sens, skoro poprzednie nie zatrzymały transmisji wirusa?

  • czy nie jesteśmy po prostu świadkami kolejnej próby narzucenia społeczeństwu gotowego scenariusza?


Podsumowanie – decyzja należy do ciebie

E-skierowania na COVID to narzędzie, które ma ułatwić szczepienia. Ale równocześnie to element presji psychologicznej – subtelny sygnał, że „system już o ciebie zadbał”. Warto jednak pamiętać, że ostateczna decyzja zawsze należy do ciebie.

Nie daj się wciągnąć w spiralę strachu i nie podejmuj decyzji pod presją. Zachowaj zdrowy rozsądek i sam zdecyduj, co jest najlepsze dla ciebie i twojej rodziny.

Lekarze z Ukrainy w Polsce – obawy samorządu lekarskiego i postulaty zmian

Lekarz rodzinny Lekarz POZ

Lekarze z Ukrainy w Polsce – obawy samorządu lekarskiego i postulaty zmian

Ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy, uchwalona w związku z wojną za wschodnią granicą, otworzyła drogę do zatrudniania lekarzy i lekarzy dentystów z Ukrainy w polskich placówkach medycznych. Rozwiązanie to miało wesprzeć przeciążony system ochrony zdrowia, jednak budzi coraz więcej wątpliwości w środowisku lekarskim. Naczelna Rada Lekarska (NRL) alarmuje, że obecne przepisy mogą stwarzać zagrożenie zarówno dla pacjentów, jak i dla samych medyków.

Brak znajomości języka polskiego jako kluczowy problem

Zdaniem NRL największe ryzyko wiąże się z faktem, że część lekarzy z Ukrainy nie zna w wystarczającym stopniu języka polskiego. To poważna bariera w komunikacji z pacjentami i personelem. Trudności w przeprowadzaniu wywiadu lekarskiego czy opisywaniu zaleceń mogą prowadzić do pomyłek diagnostycznych i terapeutycznych, co bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo pacjentów.

Samorząd lekarski przypomina, że medycyna to dziedzina, w której precyzyjne słowo ma kluczowe znaczenie. Brak pełnej znajomości języka może więc skutkować błędami, których konsekwencje będą bardzo poważne.

Postulat szkoleń językowych dla medyków zza wschodniej granicy

NRL proponuje, aby państwo zapewniło lekarzom z Ukrainy możliwość intensywnej nauki języka polskiego. Chodzi o kursy medycznego słownictwa, zajęcia praktyczne i egzamin końcowy, który potwierdzałby kompetencje językowe. Dopiero wtedy lekarze powinni uzyskiwać pełne prawo do wykonywania zawodu.

Zdaniem przedstawicieli środowiska lekarskiego nie można oczekiwać, że bariera językowa zniknie sama. Potrzebne są rozwiązania systemowe i wsparcie instytucjonalne.

Lekarze jako opiekunowie medyczni – rozwiązanie przejściowe

Jednym z pomysłów przedstawionych przez Naczelną Izbę Lekarską jest zatrudnianie ukraińskich medyków w charakterze opiekunów medycznych. Dzięki temu osoby z wykształceniem lekarskim mogłyby pracować w polskich placówkach, wspierając pacjentów i personel, jednocześnie ucząc się języka i poznając realia polskiego systemu ochrony zdrowia.

Takie rozwiązanie pozwoliłoby odciążyć kadry, a jednocześnie nie narażałoby pacjentów na ryzyko wynikające z błędów komunikacyjnych.

Dokumentacja medyczna i brak ujednoliconych standardów

Kolejnym problemem jest prowadzenie dokumentacji medycznej. NRL zwraca uwagę, że lekarze nieznający języka polskiego mają trudności z rzetelnym uzupełnianiem kart pacjentów, historii choroby czy zaleceń. To z kolei może powodować nieporozumienia i błędy w dalszym leczeniu.

W ocenie samorządu lekarskiego konieczne jest ujednolicenie zasad i wprowadzenie jasnych procedur, które zagwarantują, że dokumentacja będzie prowadzona w sposób poprawny i zrozumiały.

Opieka zdrowotna dla uchodźców z Ukrainy

Dyskusja wokół zatrudniania lekarzy dotyczy nie tylko pacjentów polskojęzycznych. W Polsce przebywa także wielu uchodźców z Ukrainy, którzy potrzebują pomocy medycznej w swoim języku. Dlatego – jak wskazują eksperci – potrzebne są rozwiązania systemowe, które ułatwią dostęp Ukraińców do lekarzy, zapewnią tłumaczy i uproszczą procedury potwierdzania prawa do świadczeń.

Oczekiwania wobec Ministerstwa Zdrowia

Choć część problemów została częściowo rozwiązana przez nowelizacje rozporządzeń, między innymi w zakresie wzorów oświadczeń o uprawnieniach do świadczeń, Naczelna Rada Lekarska podkreśla, że to wciąż za mało. Środowisko lekarskie oczekuje jasnych regulacji, które zagwarantują bezpieczeństwo pacjentów i przejrzyste zasady pracy dla medyków z Ukrainy.


👉 Podsumowując, lekarze z Ukrainy są potrzebni w Polsce, szczególnie w obliczu braków kadrowych w ochronie zdrowia. Jednak – jak wskazuje NRL – ich praca musi odbywać się w oparciu o jasno określone standardy. Kluczowe są szkolenia językowe, nadzór nad dokumentacją medyczną i rozwiązania przejściowe, które pozwolą bezpiecznie włączyć ich do polskiego systemu.

Lekarz z pensją 2 miliony rocznie! Szokujące nieprawidłowości w kaliskim szpitalu. Sprawą zajmie się prokuratura

lekarz SOR zarobki, 108 tys zł lekarz, szpital Bielsko Biała, medycyna

💥 Lekarz z pensją 2 miliony rocznie! Szokujące nieprawidłowości w kaliskim szpitalu. Sprawą zajmie się prokuratura

Kalisz / Wielkopolska — Gdy pacjenci stoją w długich kolejkach do specjalistów, a szpitale mówią o „braku pieniędzy w służbie zdrowia”, rzeczywistość potrafi zaskoczyć. Jak ustalił Urząd Marszałkowski w Poznaniu, w kaliskim szpitalu jeden z lekarzy zarabiał na kontrakcie aż 2 miliony złotych rocznie! Co więcej, szpital miał nienależnie pobrać z NFZ ponad 720 tysięcy złotych. Po zakończeniu kontroli sprawa trafiła do prokuratury.

🚨 Skandaliczne zarobki i zawiadomienie do prokuratury

Kontrola w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. Ludwika Perzyny w Kaliszu dotyczyła okresu zarządzania placówką przez byłego dyrektora Radosława Kołacińskiego. Ustalenia urzędników są szokujące — dokumentacja wykazała, że jeden z lekarzy w szpitalu otrzymywał wynagrodzenie przekraczające 160 tys. zł miesięcznie, co w skali roku dało zawrotną kwotę 2 milionów złotych.

Dla porównania — to więcej niż zarobki premiera, prezydenta, a nawet ministrów zdrowia czy finansów. Sprawa zbulwersowała opinię publiczną i uruchomiła procedurę zawiadomienia prokuratury.

📉 Kiedy dla jednych miliony, dla innych brak terminów

To kolejny przykład rozwarstwienia finansowego w polskim systemie ochrony zdrowia. Z jednej strony szpitale regularnie alarmują o niedoborach kadrowych, braku pieniędzy na podstawowe wyposażenie, a nawet brakach w środkach higienicznych. Z drugiej — pojawiają się kontrakty, które przypominają bardziej stawki z prywatnych klinik w Szwajcarii niż z publicznych placówek w Polsce.

W Kaliszu kontrakty dla lekarzy rosły w cieniu chaosu zarządczego. Urzędnicy wskazali też na nieprawidłowości w rozliczeniach z Narodowym Funduszem Zdrowia. Szpital miał nienależnie pobrać 720 tys. złotych, co również znalazło się w raporcie pokontrolnym.

🧾 Brak nadzoru, brak transparentności

Zdaniem ekspertów, sytuacja ujawniona w Kaliszu jest efektem braku skutecznego nadzoru nad finansami szpitali oraz niejasnych zasad wynagradzania personelu medycznego w ramach tzw. kontraktów. W wielu przypadkach kontrakty są zawierane z pominięciem publicznych procedur konkursowych, a stawki negocjowane są indywidualnie, bez kontroli organów zewnętrznych.

Choć lekarze często wskazują, że wysokie wynagrodzenia to efekt pracy na kilku etatach i dyżurów, w przypadku kaliskiego szpitala pojawiły się podejrzenia o nadużycia i przekroczenia uprawnień.

⚖️ Prokuratura zbada sprawę. Polacy czekają na odpowiedzi

Urząd Marszałkowski poinformował o zakończeniu kontroli i oficjalnie skierował zawiadomienie do prokuratury. Śledczy mają teraz ustalić, czy doszło do przestępstw — zarówno w zakresie niegospodarności, jak i działania na szkodę szpitala oraz Funduszu Zdrowia.

Mieszkańcy Kalisza i regionu zadają jedno pytanie: jak to możliwe, że w czasie kiedy szpital ograniczał przyjęcia pacjentów, jeden z lekarzy otrzymywał milionowe wynagrodzenie z publicznych pieniędzy?

🏥 Przypadek Kalisza nie jest odosobniony

Eksperci ochrony zdrowia podkreślają, że to nie pierwszy przypadek, gdy w państwowym szpitalu dochodzi do niepokojących sytuacji z wynagrodzeniami. Przykładów jest więcej: szpitale w Warszawie, Lublinie, Białymstoku i Gorzowie również były przedmiotem kontroli, które wykazały kontrakty przekraczające 100 tys. zł miesięcznie.

To skłania do szerszej debaty o reformie systemu wynagrodzeń w publicznej ochronie zdrowia. Czy powinny istnieć limity? Czy lekarze mogą zarabiać dowolne kwoty, jeśli dyrektor placówki wyrazi na to zgodę?

🧠 Mit „braku pieniędzy” w służbie zdrowia

Przypadek kaliskiego szpitala podważa też powtarzany od lat mit o braku pieniędzy w służbie zdrowia. Okazuje się, że środki są — ale nie zawsze trafiają tam, gdzie są najbardziej potrzebne.

Zamiast inwestować w nowe oddziały, skracać kolejki, czy poprawiać warunki leczenia pacjentów, część szpitali wydaje ogromne sumy na wybranych specjalistów. A to prowadzi do pogłębiającego się kryzysu zaufania społecznego do publicznego systemu ochrony zdrowia.

📌 Co dalej z kaliskim szpitalem?

Po ujawnieniu wyników kontroli, władze samorządowe zapowiedziały wdrożenie działań naprawczych. Nowe kierownictwo szpitala ma przeanalizować wszystkie umowy kontraktowe oraz przeprowadzić audyt wewnętrzny.

Niezależnie od tego, los byłego dyrektora i lekarza z milionowym kontraktem leży teraz w rękach prokuratury.

🗣️ Komentarz społeczny: „Nie ma pieniędzy? Chyba dla nas”

W sieci zawrzało. Komentarze internautów mówią same za siebie:

„Jak mnie boli ząb, czekam miesiąc na termin, a ktoś w tym czasie kasuje 2 miliony rocznie. I to w państwowym szpitalu!”
„Niech przestaną mówić, że brakuje pieniędzy. One są, tylko nie dla pacjentów.”
„Wstyd. Miliony dla lekarzy, a dzieci leżą na korytarzach.”

📍 Geo lokalizacja: Kalisz, woj. wielkopolskie, Polska

Choroby tropikalne na wakacjach – kiedy wizyta w POZ jest koniecznością?

Służba zdrowia w Świnoujściu Świnoujście – uzdrowiskowe miasto z doskonałą opieką zdrowotną

Choroby tropikalne na wakacjach – kiedy wizyta w POZ jest koniecznością?

Podróże do egzotycznych krajów to marzenie wielu Polaków. Egzotyczne plaże, dzika przyroda, tropikalny klimat i niepowtarzalna kuchnia przyciągają turystów spragnionych odmiany od codziennego życia. Jednak wraz z urokami wakacji w tropikach pojawia się też realne zagrożenie dla zdrowia. Choroby tropikalne, choć często niedostrzegalne na pierwszy rzut oka, mogą stanowić poważne zagrożenie i wymagają szybkiej reakcji. Dlatego każdy turysta powinien wiedzieć, kiedy wizyta w POZ, czyli w przychodni podstawowej opieki zdrowotnej, staje się absolutną koniecznością.

Co to są choroby tropikalne i jak się nimi zarażamy?

Choroby tropikalne to grupa schorzeń, które występują głównie w strefach klimatycznych o wysokiej temperaturze i wilgotności. Kraje Azji Południowo-Wschodniej, Afryki, Ameryki Południowej oraz niektóre wyspy Pacyfiku są naturalnymi siedliskami wielu niebezpiecznych patogenów. Zarażenie może nastąpić poprzez ukąszenia owadów, skażoną wodę lub żywność, kontakt z zakażoną krwią, a także przez skórę.

Do najczęstszych chorób tropikalnych należą malaria, denga, dur brzuszny, gorączka chikungunya, leiszmanioza, filarioza, gorączka Zachodniego Nilu oraz wirus Zika. Niektóre z nich mają gwałtowny przebieg i mogą prowadzić do poważnych powikłań, a nawet śmierci. Inne rozwijają się podstępnie i mogą pozostawać niezdiagnozowane przez długi czas.

Kiedy wracając z wakacji trzeba udać się do lekarza POZ?

Wizyta w POZ po powrocie z wakacji do krajów tropikalnych może uratować zdrowie, a czasem nawet życie. W szczególności nie należy bagatelizować objawów takich jak gorączka, dreszcze, bóle mięśni, wysypka, biegunka, nudności czy objawy neurologiczne. To właśnie lekarz POZ jest pierwszą osobą, która może zdiagnozować chorobę i skierować pacjenta na odpowiednie badania lub do specjalisty.

Do objawów, które powinny natychmiast skłonić do wizyty w przychodni POZ należą:

1. Gorączka – nawet niewielka gorączka po powrocie z egzotycznych krajów może wskazywać na choroby takie jak malaria lub dur brzuszny. Malaria potrafi rozwijać się w organizmie nawet do 30 dni i jej pierwszy objaw to zwykle właśnie gorączka.

2. Objawy grypopodobne – bóle mięśni, bóle głowy, dreszcze i ogólne osłabienie mogą wskazywać na dengę lub chikungunyę. Obie choroby są przenoszone przez komary i często mylone z przeziębieniem.

3. Biegunka i zaburzenia żołądkowo-jelitowe – mogą być efektem zakażenia amebą lub innymi pasożytami, a także bakteriami takimi jak salmonella. Szczególną uwagę powinny wzbudzić krwiste stolce lub wymioty.

4. Zmiany skórne – egzotyczne choroby pasożytnicze mogą powodować niepokojące zmiany skórne, takie jak guzy, wrzody lub wędrujące zmiany podskórne. To objawy leiszmaniozy lub larwy wędrującej.

5. Objawy neurologiczne – zawroty głowy, utrata przytomności, drgawki, sztywność karku mogą wskazywać na bardzo poważne schorzenia jak gorączki krwotoczne lub zakażenie układu nerwowego.

Dlaczego nie wolno czekać?

W przypadku chorób tropikalnych czas ma kluczowe znaczenie. Niektóre z nich, jak malaria falciparum, mogą doprowadzić do śmierci w ciągu 48 godzin od pojawienia się objawów. Inne, jak dur brzuszny, mogą prowadzić do perforacji jelit i zakażenia całego organizmu. Dlatego wizyta w POZ powinna nastąpić jak najszybciej po pojawieniu się pierwszych niepokojących objawów. Lekarz rodzinny może zlecić podstawowe badania krwi, które wskażą ewentualne stany zapalne lub pasożyty w organizmie. W razie podejrzenia groźnej choroby pacjent zostanie natychmiast skierowany do specjalisty medycyny tropikalnej lub na oddział zakaźny.

Jak przygotować się do wizyty u lekarza POZ?

Aby lekarz mógł prawidłowo ocenić sytuację i postawić trafną diagnozę, warto przygotować się do wizyty. Należy poinformować o:

– dokładnym kraju i regionie, w którym przebywało się na wakacjach
– dacie wyjazdu i powrotu
– ewentualnych szczepieniach przed podróżą
– przyjmowanych lekach profilaktycznych, np. przeciwko malarii
– wszystkich objawach i czasie ich trwania

Dodatkowo warto wspomnieć o ewentualnych ukąszeniach owadów, kontaktach z lokalną ludnością, korzystaniu z lokalnej wody, spożywaniu surowych produktów i kontaktach ze zwierzętami.

Czy POZ wystarczy?

W wielu przypadkach lekarz POZ może szybko rozpoznać przyczynę objawów i zaplanować dalsze leczenie. Czasami jednak konieczna jest konsultacja z infektologiem, specjalistą medycyny tropikalnej lub hospitalizacja. Choroby tropikalne bywają trudne do zdiagnozowania bez specjalistycznych badań, takich jak mikroskopia krwi, badania serologiczne czy testy molekularne.

Niektóre choroby wymagają leczenia w warunkach szpitalnych, zwłaszcza jeśli pojawiają się powikłania neurologiczne, niewydolność nerek, zaburzenia krzepnięcia krwi czy odwodnienie. W takich przypadkach lekarz POZ odgrywa kluczową rolę w szybkim skierowaniu pacjenta do odpowiedniej placówki.

Czy można uniknąć chorób tropikalnych?

Chociaż całkowite wyeliminowanie ryzyka zachorowania nie jest możliwe, to istnieje wiele sposobów na jego znaczne ograniczenie. Przed wyjazdem do krajów tropikalnych warto skorzystać z konsultacji w poradni medycyny podróży. Tam można uzyskać informacje o wymaganych szczepieniach oraz lekach profilaktycznych. Należy stosować repelenty przeciwko komarom, spać pod moskitierami, unikać picia nieprzegotowanej wody i spożywania surowych potraw.

Szczepienia zalecane przy podróży do krajów tropikalnych to między innymi szczepionka przeciwko durowi brzusznemu, wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i B, żółtej febrze, błonicy, tężcowi oraz wściekliźnie. W niektórych krajach żółta gorączka wymaga okazania certyfikatu szczepienia na granicy.

Co robić po powrocie?

Po powrocie z egzotycznych wakacji warto przez kilka tygodni obserwować swój organizm. W razie pojawienia się jakichkolwiek objawów chorobowych, nie należy ich bagatelizować. Najlepiej od razu zgłosić się do lekarza POZ i poinformować go o podróży. Im szybciej rozpocznie się diagnostykę, tym większa szansa na skuteczne leczenie.

W przypadku podróży do obszarów wysokiego ryzyka warto również wykonać profilaktyczne badania krwi nawet jeśli nie występują objawy. Dzięki temu można wcześnie wykryć ewentualną infekcję pasożytniczą lub inną chorobę.

Podsumowanie

Choroby tropikalne stanowią poważne zagrożenie dla osób podróżujących do egzotycznych krajów. Objawy często pojawiają się dopiero po powrocie z wakacji i mogą być mylące. W takich przypadkach kluczową rolę odgrywa lekarz POZ, który oceni stan zdrowia pacjenta i skieruje go na dalsze leczenie. Wczesna diagnoza i szybka reakcja mogą zapobiec powikłaniom i uratować życie. Dlatego nigdy nie należy ignorować gorączki, biegunki, wysypki czy innych objawów po podróży. Zadbaj o swoje zdrowie na wakacjach i po powrocie z nich. Skorzystaj z pomocy medycznej, gdy tylko pojawi się niepokojący sygnał ze strony organizmu. To najlepszy sposób na bezpieczne podróżowanie i spokojny powrót do domu.

Zaskoczeni chorobą na wakacjach Oto co musisz wiedzieć o opiece POZ

Podstawowa opieka zdrowotna (POZ)

Zaskoczeni chorobą na wakacjach Oto co musisz wiedzieć o opiece POZ

Wakacje to czas odpoczynku relaksu i oderwania się od codziennych obowiązków. Jednak nawet w czasie upragnionego urlopu może nas zaskoczyć infekcja zatrucie pokarmowe kontuzja lub nagłe pogorszenie zdrowia. Co wtedy zrobić Gdzie się udać Jak wygląda dostęp do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej poza miejscem zamieszkania W tym artykule odpowiadamy na najważniejsze pytania turystów i wyjaśniamy jak skorzystać z opieki medycznej w ramach POZ nawet podczas wakacyjnego wyjazdu

Co to jest POZ i kto może z niego skorzystać

Podstawowa opieka zdrowotna w skrócie POZ to pierwszy kontakt pacjenta z systemem ochrony zdrowia. W ramach POZ można uzyskać pomoc lekarza internisty lekarza rodzinnego pediatry pielęgniarki oraz położnej. Osoby ubezpieczone mają prawo do bezpłatnej pomocy w ramach POZ zarówno w swoim miejscu zamieszkania jak i na terenie całej Polski

Nie obowiązuje tu rejonizacja co oznacza że w przypadku nagłego zachorowania można skorzystać z pomocy w dowolnej placówce POZ która ma podpisaną umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia. Wystarczy mieć przy sobie dokument tożsamości oraz numer PESEL

Czy trzeba mieć skierowanie

Do lekarza POZ nie potrzeba skierowania. Pacjent może przyjść bez wcześniejszej rejestracji jednak w sezonie turystycznym warto wcześniej zadzwonić i zapytać o możliwość przyjęcia. W niektórych miejscowościach przychodnie mogą być przeciążone ze względu na wzmożony ruch turystyczny

W ramach wizyty w POZ lekarz może wystawić receptę e-receptę e-zwolnienie lekarskie skierowanie na badania laboratoryjne lub do specjalisty

Kiedy zgłosić się do POZ

Z usług POZ warto skorzystać w przypadku łagodnych objawów przeziębienia grypy infekcji dróg moczowych zatruć pokarmowych bólów brzucha alergii wysypek urazów niegroźnych oraz zaostrzenia przewlekłych schorzeń takich jak nadciśnienie cukrzyca czy astma. Lekarz POZ może również pomóc w przypadku problemów skórnych zatkanego ucha czy infekcji oka

Nocna i świąteczna opieka medyczna

Jeśli objawy pojawią się wieczorem w nocy lub w dzień ustawowo wolny od pracy pacjent może skorzystać z nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Dyżury są pełnione przez wybrane placówki POZ od godziny osiemnastej do ósmej rano oraz przez całą dobę w weekendy i święta. Co ważne również nie obowiązuje tu rejonizacja

Pacjent zgłasza się do najbliższego punktu nocnej opieki medycznej lub dzwoni na bezpłatny numer Narodowego Funduszu Zdrowia. W wielu przypadkach można również skorzystać z porady telefonicznej

Teleplatforma Pierwszego Kontaktu

Narodowy Fundusz Zdrowia udostępnia także całodobową Teleplatformę Pierwszego Kontaktu. Można z niej skorzystać dzwoniąc na numer osiemset sto trzydzieści siedem dwieście. To szybka i bezpłatna pomoc lekarza lub pielęgniarki. W ramach teleporady można otrzymać receptę e-zwolnienie lub wskazania dotyczące dalszego postępowania. Platforma dostępna jest także w języku angielskim ukraińskim i migowym

Pomoc w nagłych przypadkach

W sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia należy niezwłocznie skontaktować się z numerem alarmowym sto dwanaście lub dziewięć dziewięć dziewięć. Karetka pogotowia przewiezie pacjenta do najbliższego szpitala z oddziałem ratunkowym. W nagłych przypadkach nie trzeba posiadać skierowania ani być ubezpieczonym

Przykładami sytuacji które wymagają pilnej pomocy są silne bóle w klatce piersiowej utrata przytomności krwotok złamanie udar podejrzenie zawału silna reakcja alergiczna duszność i inne objawy które mogą stanowić zagrożenie życia

Stomatologiczne dyżury wakacyjne

Podczas wakacji może nas również zaskoczyć ból zęba. W razie nagłych problemów stomatologicznych warto sprawdzić gdzie znajduje się najbliższy punkt stomatologicznej opieki nocnej i świątecznej. Lista takich miejsc dostępna jest na stronie Narodowego Funduszu Zdrowia. Także w tym przypadku pomoc jest bezpłatna o ile placówka posiada umowę z NFZ

Leki i recepty w trasie

Jeśli pacjent przyjmuje leki przewlekle warto zabrać ze sobą odpowiedni zapas na cały okres wyjazdu. W razie potrzeby lekarz POZ może wystawić receptę elektroniczną także zdalnie. E-receptę można zrealizować w każdej aptece w Polsce. Wystarczy podać czterocyfrowy kod oraz numer PESEL

W przypadku zagubienia leków lub utraty bagażu lekarz może wystawić nowe recepty na podstawie informacji uzyskanych od pacjenta. Dostęp do Internetowego Konta Pacjenta znacznie ułatwia tę procedurę

EKUZ czyli wakacje za granicą

Jeśli planujesz wakacje za granicą na terenie Unii Europejskiej warto zabrać ze sobą Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego. EKUZ umożliwia bezpłatne korzystanie z publicznych usług zdrowotnych w krajach członkowskich na takich samych zasadach jak obywatele tych państw

W krajach poza Unią warto wykupić komercyjne ubezpieczenie turystyczne które pokryje koszty leczenia transportu medycznego lub hospitalizacji

Jak przygotować się zdrowotnie do wyjazdu

Przed wyjazdem warto sprawdzić gdzie w danym miejscu znajdują się przychodnie POZ szpitale apteki i punkty nocnej pomocy medycznej. Warto zapisać sobie adresy i numery telefonów aby w razie potrzeby szybko z nich skorzystać. Dobrze mieć też przy sobie listę przyjmowanych leków oraz zaświadczenie o przebytych szczepieniach zwłaszcza jeśli planujemy wyjazd w rejony egzotyczne

Czy trzeba być ubezpieczonym

W Polsce pomoc w POZ przysługuje osobom ubezpieczonym w Narodowym Funduszu Zdrowia. Osoby które nie są objęte ubezpieczeniem mogą skorzystać z pomocy odpłatnie. W nagłych przypadkach pomoc medyczna zostanie udzielona każdemu a kwestia zapłaty zostanie uregulowana później

Warto jednak pamiętać że osoby pracujące na umowach cywilnoprawnych studenci bez pracy osoby prowadzące działalność powinny samodzielnie zadbać o swój status ubezpieczeniowy

Podsumowanie najważniejszych informacji

W czasie wakacji można bez problemu skorzystać z pomocy lekarza POZ w dowolnej części kraju. Nie obowiązuje rejonizacja nie trzeba mieć skierowania a usługi są bezpłatne dla osób ubezpieczonych. W nocy w weekendy i święta dostępna jest nocna i świąteczna opieka zdrowotna. Dodatkowym ułatwieniem jest Teleplatforma Pierwszego Kontaktu dostępna przez całą dobę. W przypadku poważnych objawów należy skorzystać z pomocy SOR lub zadzwonić po karetkę. W razie potrzeby można również uzyskać e-receptę i kontynuować leczenie w nowym miejscu

Zdrowie nie wybiera czasu ani miejsca dlatego warto wiedzieć gdzie i jak szybko uzyskać pomoc medyczną podczas urlopu. Przygotowanie się przed wyjazdem i znajomość procedur może pomóc uniknąć stresu i pozwolić cieszyć się spokojnym wypoczynkiem

Czy lekarz POZ może odmówić przyjęcia pacjenta bez ubezpieczenia? Sprawdź, co zrobić w takiej sytuacji

lekarz SOR zarobki, 108 tys zł lekarz, szpital Bielsko Biała, medycyna

Czy lekarz POZ może odmówić przyjęcia pacjenta bez ubezpieczenia? Sprawdź, co zrobić w takiej sytuacji

Wizyta u lekarza rodzinnego to dla wielu z nas pierwszy kontakt z opieką zdrowotną. Jednak nie każdy pacjent wie, że korzystanie z usług lekarza POZ (Podstawowej Opieki Zdrowotnej) wymaga posiadania ważnego ubezpieczenia zdrowotnego. Co się dzieje, gdy pacjent nie ma ubezpieczenia? Czy lekarz może odmówić przyjęcia? Jakie kroki należy podjąć, aby uzyskać pomoc? Odpowiadamy.

Kto ma prawo do świadczeń POZ?

Podstawowa opieka zdrowotna w Polsce finansowana jest ze środków publicznych – głównie z Narodowego Funduszu Zdrowia. Oznacza to, że z usług lekarza rodzinnego mogą bezpłatnie korzystać osoby, które:

  • są objęte ubezpieczeniem zdrowotnym w NFZ,

  • należą do grup uprawnionych, mimo braku opłacania składek (np. dzieci, studenci, kobiety w ciąży).

Pacjent, który nie należy do żadnej z tych grup i nie posiada aktualnego ubezpieczenia zdrowotnego, może spotkać się z odmową przyjęcia przez lekarza POZ.

Czy lekarz POZ może odmówić przyjęcia?

Tak. Lekarz rodzinny, który świadczy usługi w ramach umowy z NFZ, ma prawo odmówić przyjęcia pacjenta, który nie jest ubezpieczony, jeśli sytuacja nie stanowi zagrożenia zdrowia lub życia. Świadczenia udzielane przez POZ są bowiem opłacane z publicznych pieniędzy, a brak ubezpieczenia oznacza brak finansowania wizyty.

Podstawowa opieka zdrowotna (POZ)

Wyjątek: stan nagły

Jeżeli pacjent znajduje się w stanie nagłym, zagrażającym życiu lub zdrowiu, lekarz ma obowiązek udzielić pomocy medycznej – niezależnie od statusu ubezpieczenia. To wynika z przepisów prawa i zasady ratowania życia.

Kto może korzystać ze świadczeń mimo braku składek?

Warto wiedzieć, że niektóre grupy społeczne mają prawo do korzystania z pomocy lekarza POZ mimo braku aktywnego ubezpieczenia. Należą do nich:

  • Dzieci i młodzież do 18. roku życia – niezależnie od statusu ubezpieczenia rodziców.

  • Studenci i uczniowie do 26. roku życia – pod warunkiem kontynuowania nauki.

  • Kobiety w ciąży i połogu – nawet jeśli nie są ubezpieczone.

  • Osoby bezrobotne zarejestrowane w urzędzie pracy – urząd automatycznie zgłasza je do ubezpieczenia.

  • Emeryci i renciści – posiadają prawo do świadczeń z tytułu przebywania na emeryturze lub rencie.

  • Osoby pobierające zasiłki z MOPS lub GOPS – mogą mieć prawo do ubezpieczenia z tytułu pomocy społecznej.

Jeśli pacjent znajduje się w którejś z wymienionych grup, powinien przedstawić odpowiedni dokument – np. legitymację ucznia, zaświadczenie z urzędu pracy czy zaświadczenie o ciąży.

Co zrobić, jeśli nie masz ubezpieczenia?

Brak ubezpieczenia nie oznacza braku dostępu do systemu ochrony zdrowia. Istnieją sposoby, by uzyskać pomoc lub szybko uzyskać status osoby ubezpieczonej.

1. Sprawdź możliwość zgłoszenia do ubezpieczenia jako członek rodziny

Jeśli Twój małżonek, rodzic lub dziecko jest ubezpieczony, możesz zostać zgłoszony jako członek rodziny. Wystarczy, aby osoba ubezpieczona zgłosiła Cię w swoim zakładzie pracy, ZUS lub KRUS. Jest to najprostsza i bezpłatna forma uzyskania prawa do świadczeń.

2. Zarejestruj się w urzędzie pracy

Jeśli jesteś bezrobotny, zarejestruj się w Powiatowym Urzędzie Pracy. Oprócz możliwości skorzystania z ofert pracy i szkoleń, urząd zapewni Ci także ubezpieczenie zdrowotne – bez konieczności opłacania składek z własnej kieszeni.

3. Wykup dobrowolne ubezpieczenie w NFZ

Jeśli nie masz możliwości zgłoszenia do ubezpieczenia jako członek rodziny lub przez urząd pracy, możesz podpisać umowę o dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne z NFZ. Wiąże się to z jednorazową opłatą (tzw. opłata dodatkowa) oraz comiesięczną składką.

Koszty:

  • opłata dodatkowa: od kilkuset do kilku tysięcy złotych (zależnie od przerwy w ubezpieczeniu),

  • miesięczna składka: ok. 66 zł (stan na 2025 r.).

Szczegóły znajdziesz na stronie regionalnego oddziału NFZ.

4. Opłać wizytę prywatnie

Jeśli nie masz ubezpieczenia, a potrzebujesz szybkiej konsultacji medycznej, możesz skorzystać z wizyty prywatnej. W przypadku POZ to najczęściej koszt 100–200 zł za wizytę. Wadą jest brak refundacji leków i badań diagnostycznych.

Co grozi za nieprawdziwe deklarowanie ubezpieczenia?

Warto pamiętać, że świadome wprowadzenie lekarza lub placówki w błąd – np. przez podanie nieprawdziwego numeru PESEL lub podawanie się za osobę ubezpieczoną – może skutkować:

  • obowiązkiem pokrycia kosztów leczenia z własnej kieszeni,

  • odpowiedzialnością karną za wyłudzenie świadczeń.

Zawsze lepiej zawczasu uregulować status ubezpieczenia niż ryzykować nieprzyjemne konsekwencje.

Jak sprawdzić, czy jesteś ubezpieczony?

Najprostszy sposób to zalogowanie się na Internetowe Konto Pacjenta (IKP) pod adresem pacjent.gov.pl. Możesz tam sprawdzić swoje ubezpieczenie, przypisanego lekarza POZ, recepty, skierowania i historię leczenia.

Alternatywnie możesz zadzwonić do infolinii NFZ (800 190 590) i poprosić o sprawdzenie statusu po numerze PESEL.


Podsumowanie

Lekarz POZ ma prawo odmówić przyjęcia pacjenta bez ubezpieczenia, o ile nie zachodzi stan nagły. Aby uzyskać pomoc w ramach publicznej opieki zdrowotnej, warto:

  • sprawdzić, czy przysługuje Ci prawo do świadczeń jako członek rodziny, student, kobieta w ciąży itd.,

  • zarejestrować się jako bezrobotny lub wykupić dobrowolne ubezpieczenie,

  • w razie potrzeby skorzystać z wizyty prywatnej.

Pamiętaj: zdrowie to najcenniejszy kapitał. Warto zadbać o formalności, by w razie potrzeby móc bez przeszkód skorzystać z pomocy lekarza rodzinnego.

Szpital w Świnoujściu – kompleksowa opieka zdrowotna nad Bałtykiem. Co warto wiedzieć?

Szpital w Świnoujściu

Szpital w Świnoujściu – kompleksowa opieka zdrowotna nad Bałtykiem. Co warto wiedzieć?

Świnoujście to nie tylko jedno z najpiękniejszych miast nad Bałtykiem, ale również miejsce, w którym bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców i turystów zapewnia nowoczesny Szpital Miejski im. Jana Garduły. To placówka o ugruntowanej pozycji na mapie zachodniopomorskiej ochrony zdrowia. Sprawdź, jak działa szpital w Świnoujściu, jakie oferuje świadczenia, jakie opinie mają pacjenci oraz jak turyści mogą skorzystać z nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej POZ.

Nowoczesny Szpital Miejski im. Jana Garduły w Świnoujściu

Szpital Miejski im. Jana Garduły w Świnoujściu Sp. z o.o. znajduje się przy ul. Mieszka I 7. Jest to jedyna publiczna placówka szpitalna w tym nadmorskim mieście, pełniąca kluczową rolę nie tylko w codziennej opiece zdrowotnej mieszkańców, ale również w sezonie letnim, kiedy Świnoujście odwiedzają setki tysięcy turystów.

Szpital został przekształcony w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w 2013 roku, ale tradycje opieki zdrowotnej w tym miejscu sięgają znacznie dalej. Od tamtego czasu szpital przeszedł szereg modernizacji i inwestycji w sprzęt diagnostyczny oraz poprawę komfortu pacjentów.

Oddziały szpitalne i dostępne świadczenia

Szpital w Świnoujściu oferuje szeroki zakres usług medycznych zarówno w ramach hospitalizacji, jak i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. W skład placówki wchodzą następujące oddziały:

  • Oddział Chorób Wewnętrznych

  • Oddział Chirurgii Ogólnej i Ortopedii

  • Oddział Pediatryczny

  • Oddział Ginekologiczno-Położniczy z Salą Porodową

  • Oddział Noworodkowy i Neonatologiczny (I stopień referencyjności)

  • Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii

  • Izba Przyjęć

W szpitalu funkcjonuje również nowoczesna pracownia diagnostyki obrazowej, w tym tomograf komputerowy, ultrasonografia, RTG oraz pracownie analityczne.

Poradnie specjalistyczne – szeroki wybór dla pacjenta

Poza świadczeniami szpitalnymi, Świnoujski Szpital Miejski prowadzi Poradnie Specjalistyczne w różnych dziedzinach medycyny. Dostępne są między innymi:

  • Poradnia Kardiologiczna

  • Poradnia Chirurgiczna

  • Poradnia Ortopedyczna

  • Poradnia Ginekologiczno-Położnicza

  • Poradnia Dermatologiczna

  • Poradnia Urologiczna

  • Poradnia Neurologiczna

  • Poradnia Okulistyczna

  • Poradnia Alergologiczna

  • Poradnia Gastroenterologiczna

Dzięki kontraktowi z Narodowym Funduszem Zdrowia, mieszkańcy oraz turyści posiadający ubezpieczenie zdrowotne w Polsce mogą korzystać z poradni bezpłatnie – jednak wymagana jest wcześniejsza rejestracja oraz skierowanie od lekarza POZ (z wyjątkiem niektórych poradni np. ginekologicznej czy psychiatrycznej).

Podstawowa opieka zdrowotna (POZ)

Izba Przyjęć – dostępność 24 godziny na dobę

W przypadku nagłych zachorowań lub urazów, pacjenci kierowani są na Izbę Przyjęć, która działa całodobowo. To tu odbywa się wstępna diagnostyka i kwalifikacja do leczenia szpitalnego. W sezonie letnim izba przyjęć przyjmuje również wielu turystów, szczególnie z urazami, oparzeniami słonecznymi, zatruciami pokarmowymi czy ostrymi stanami infekcyjnymi.

Szpital apeluje jednak, by w nagłych przypadkach, zamiast udawać się bezpośrednio na izbę przyjęć, kontaktować się najpierw z numerem alarmowym 112 – co pozwala na szybsze i bezpieczniejsze udzielenie pomocy przez służby ratunkowe.

Opinie pacjentów – jak oceniany jest Szpital w Świnoujściu?

Szpital Miejski im. Jana Garduły cieszy się generalnie dobrą opinią wśród pacjentów. Na platformie kliniki.pl oceniany jest na 7,5/10. Wyróżniane są takie aspekty jak:

  • kompetencje lekarzy i pielęgniarek,

  • czystość szpitala,

  • poziom opieki na oddziale położniczym,

  • zaangażowanie personelu pediatrycznego.

Pojawiają się też głosy krytyczne – szczególnie dotyczące długich kolejek do niektórych poradni, opóźnień w wykonaniu badań obrazowych czy problemów z komunikacją administracyjną. W sezonie letnim szpital bywa przeciążony, co wpływa na komfort pacjentów – szczególnie tych przyjezdnych.

Programy profilaktyczne i współpraca z lokalnymi instytucjami

Szpital w Świnoujściu uczestniczy w wielu programach zdrowotnych, takich jak:

  • profilaktyka chorób układu krążenia,

  • programy szczepień,

  • badania przesiewowe (mammografia, cytologia),

  • współpraca ze szkołami i przedszkolami w zakresie profilaktyki zdrowia dzieci.

Dzięki współpracy z miastem, szpital realizuje także projekty wspierające seniorów oraz osoby z niepełnosprawnościami.

Nowoczesne rozwiązania – Internetowe Konto Pacjenta i rejestracja online

Pacjenci korzystający ze świadczeń szpitala mogą rejestrować się online na wizyty do poradni specjalistycznych. Szpital wspiera także cyfrowe rozwiązania takie jak e-skierowania, e-recepty oraz e-zwolnienia lekarskie. Dzięki temu zarówno mieszkańcy, jak i turyści mogą sprawnie załatwiać formalności związane z leczeniem – nawet przebywając poza miejscem zamieszkania.

Dla przyszłych mam – szkoła rodzenia i opieka okołoporodowa

Oddział ginekologiczno-położniczy w Świnoujściu oferuje pełne wsparcie dla kobiet w ciąży. Dostępna jest szkoła rodzenia, edukacja przedporodowa oraz możliwość porodu rodzinnego. Oddział posiada salę porodową oraz opiekę neonatologiczną I stopnia. Szpital zapewnia komfortowe warunki i zaangażowany personel.

Porody w Świnoujściu cieszą się pozytywną opinią wśród mieszkanek regionu, a także turystek, które niespodziewanie musiały rodzić podczas wakacji. Istnieje możliwość obejrzenia sal porodowych po wcześniejszym umówieniu się.

Opieka paliatywna, rehabilitacja, laboratorium

Szpital prowadzi także oddział opieki długoterminowej oraz hospicjum domowe. Istnieje możliwość rehabilitacji (fizykoterapia, masaże, kinezyterapia), a nowoczesne laboratorium wykonuje szeroki zakres badań diagnostycznych. To ważne szczególnie w przypadku osób starszych i pacjentów z chorobami przewlekłymi.


Nocna i świąteczna opieka zdrowotna POZ w Świnoujściu – informacja dla turystów

Turyści przebywający w Świnoujściu mogą mieć utrudniony dostęp do lekarza rodzinnego, ponieważ nie są zapisani do lokalnej przychodni. W sytuacjach nagłego zachorowania poza godzinami pracy placówek POZ, dostępna jest tzw. „nocna i świąteczna opieka zdrowotna”.

Służba zdrowia w Świnoujściu Świnoujście – uzdrowiskowe miasto z doskonałą opieką zdrowotną

📍 Gdzie się zgłosić?

Nocna i świąteczna pomoc medyczna funkcjonuje w Szpitalu Miejskim im. Jana Garduły przy ul. Mieszka I 7. Wejście do tej części placówki jest dobrze oznaczone.

🕐 Dyżury:

  • w dni robocze: od 18:00 do 8:00 dnia następnego

  • w weekendy i święta: przez całą dobę

📞 Kontakt: numer telefonu do nocnej opieki dostępny jest na stronie szpitala i w punktach informacyjnych miasta.

🧾 Jakie przypadki są obsługiwane?

  • infekcje (gorączka, kaszel, ból gardła),

  • zaostrzenia przewlekłych chorób (astma, cukrzyca, nadciśnienie),

  • nagłe bóle (zębów, brzucha, głowy),

  • konieczność uzyskania recepty na leki przyjmowane stale (gdy pacjent zapomniał leku z domu),

  • drobne urazy.

Uwaga: Nocna i świąteczna opieka POZ nie jest przeznaczona dla przypadków zagrażających życiu – wtedy należy wezwać pogotowie ratunkowe (tel. 112).

🧳 Co powinni wiedzieć turyści?

  • Usługa jest bezpłatna dla osób posiadających ubezpieczenie NFZ.

  • Należy mieć przy sobie dokument tożsamości i numer PESEL.

  • Warto znać nazwy leków, które się przyjmuje – to przyspieszy pomoc.

  • Osoby z zagranicy muszą okazać kartę EKUZ lub odpowiednie ubezpieczenie turystyczne.


Podsumowanie

Szpital w Świnoujściu to nowoczesna placówka, która zapewnia kompleksową opiekę zdrowotną dla mieszkańców i odwiedzających. Dysponuje wieloma oddziałami, poradniami, nowoczesnym sprzętem diagnostycznym i kompetentnym zespołem. W sezonie letnim stanowi kluczowy punkt zabezpieczenia zdrowotnego dla tysięcy turystów.

Dla osób, które zachorują poza godzinami pracy przychodni – funkcjonuje całodobowa nocna i świąteczna opieka medyczna. To gwarancja bezpieczeństwa zdrowotnego podczas wakacji w Świnoujściu.

Balticmed Świnoujście – Przychodnia Medycyny Rodzinnej

Podstawowa opieka zdrowotna w Świnoujściu Przychodnia POZ

Balticmed Świnoujście – Przychodnia Medycyny Rodzinnej

  • Adres: ul. Lutycka 2C/1, Świnoujście

  • Telefon: 502 510 947
    Przychodnia Balticmed oferuje kompleksową opiekę medyczną dla całych rodzin. Świadczy usługi lekarzy rodzinnych, pediatrów i internistów.


 

Podstawowa Opieka Zdrowotna (POZ) – Twoje pierwsze miejsce kontaktu ze służbą zdrowia

Podstawowa opieka zdrowotna (POZ) to jeden z najważniejszych elementów systemu ochrony zdrowia w Polsce. Zapewnia każdej osobie uprawnionej do świadczeń – zarówno mieszkającej, jak i czasowo przebywającej na terytorium naszego kraju – kompleksową i skoordynowaną opiekę zdrowotną blisko miejsca zamieszkania.

Co obejmuje POZ?

Świadczenia POZ realizowane są przede wszystkim w warunkach ambulatoryjnych – czyli w gabinecie, poradni lub przychodni lekarskiej POZ. W szczególnych przypadkach, gdy stan zdrowia pacjenta tego wymaga, opieka może być świadczona również w domu chorego, a nawet w domu pomocy społecznej.

Do podstawowych zadań POZ należą:

  • diagnozowanie i leczenie chorób,

  • prowadzenie profilaktyki zdrowotnej,

  • wystawianie recept, skierowań i zwolnień lekarskich,

  • kierowanie do lekarzy specjalistów i na badania diagnostyczne,

  • opieka nad dziećmi i młodzieżą w środowisku szkolnym (przez pielęgniarki i higienistki szkolne),

  • opieka pielęgniarska i położnicza.

Lekarz POZ – Twój lekarz rodzinny

Lekarz POZ, czyli tzw. lekarz rodzinny, to specjalista, do którego pacjent zgłasza się w pierwszej kolejności. To on podejmuje decyzję o dalszym leczeniu, kieruje do specjalistów, wystawia skierowania, a także prowadzi dokumentację medyczną. To właśnie lekarz POZ najlepiej zna historię zdrowia pacjenta i może skutecznie reagować na pojawiające się problemy zdrowotne.

Jak wybrać lekarza POZ?

Pacjent ma prawo do imiennego wyboru:

  • lekarza POZ,

  • pielęgniarki POZ,

  • położnej POZ.

Wybór ten można dokonać na dwa sposoby:

  1. Osobiście – składając papierową deklarację w wybranej przychodni lekarskiej POZ.

  2. Online – za pomocą Internetowego Konta Pacjenta (IKP), logując się na stronie pacjent.gov.pl. W systemie IKP można również sprawdzić, do którego lekarza, pielęgniarki lub położnej aktualnie jesteśmy przypisani.

Zmiana deklaracji możliwa jest bezpłatnie dwa razy w roku. Każda kolejna zmiana wiąże się z opłatą administracyjną w wysokości 80 zł.

Kiedy POZ przychodzi do Ciebie?

W określonych przypadkach, jeśli stan zdrowia pacjenta nie pozwala na wizytę w przychodni, świadczenia POZ mogą być realizowane w domu – także w domach pomocy społecznej. Dzięki temu nawet osoby z ograniczoną mobilnością mogą liczyć na wsparcie medyczne bez konieczności wychodzenia z domu.

Profilaktyka i opieka szkolna

POZ obejmuje również profilaktyczną opiekę nad dziećmi i młodzieżą w szkołach i przedszkolach. Realizują ją wykwalifikowane pielęgniarki lub higienistki szkolne, współpracujące z placówkami edukacyjnymi.

Podstawowa opieka zdrowotna w Świnoujściu Przychodnia POZ
Podstawowa opieka zdrowotna w Świnoujściu Przychodnia POZ

Dlaczego warto korzystać z POZ?

  • Bezpośredni dostęp do lekarza rodzinnego bez skierowania,

  • Krótszy czas oczekiwania na wizytę w porównaniu z poradniami specjalistycznymi,

  • Możliwość długofalowej opieki i prowadzenia dokumentacji zdrowotnej,

  • Kompleksowa pomoc w jednym miejscu – lekarz, pielęgniarka, położna,

  • Bezpieczeństwo i wygoda – opieka blisko domu lub nawet w domu pacjenta.


Podsumowanie

Podstawowa opieka zdrowotna (POZ) to pierwszy i najważniejszy punkt kontaktu pacjenta ze służbą zdrowia. Wybierając odpowiednią przychodnię lekarską POZ oraz zaufanego lekarza POZ, dbamy nie tylko o komfort, ale przede wszystkim o swoje zdrowie i bezpieczeństwo. Nie zwlekaj – sprawdź, do jakiego lekarza jesteś przypisany i korzystaj z przysługujących Ci świadczeń zdrowotnych.

Balticmed Świnoujście – Przychodnia Medycyny Rodzinnej