Psychologia w służbie społeczeństwa – jak nauka pomaga chronić zdrowie psychiczne

Psychologia w służbie społeczeństwa – jak nauka pomaga chronić zdrowie psychiczne

🧠 Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego 2025

Temat: „Zdrowie psychiczne w sytuacjach kryzysowych”

10 października obchodzony jest Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego (World Mental Health Day), ustanowiony w 1992 roku przez Światową Federację Zdrowia Psychicznego (World Federation for Mental Health – WFMH) i wspierany przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Celem tego dnia jest zwiększenie świadomości społecznej na temat znaczenia zdrowia psychicznego oraz promowanie działań na rzecz jego ochrony i profilaktyki zaburzeń psychicznych.


🧩 Zdrowie psychiczne – definicja i znaczenie

Zgodnie z definicją WHO, zdrowie psychiczne to stan dobrostanu, w którym jednostka realizuje własny potencjał, potrafi radzić sobie ze stresem życia codziennego, pracować produktywnie oraz wnosić wkład w życie swojej społeczności. Oznacza to nie tylko brak choroby psychicznej, ale także wysoki poziom funkcjonowania emocjonalnego, poznawczego i społecznego.

Zdrowie psychiczne jest integralnym składnikiem zdrowia ogólnego człowieka, wpływającym zarówno na biologiczne funkcje organizmu, jak i na procesy poznawcze, emocjonalne oraz społeczne. Zaburzenia w tym obszarze prowadzą do znacznego obniżenia jakości życia, ograniczenia zdolności adaptacyjnych, a w skrajnych przypadkach – do wykluczenia społecznego.


⚠️ Sytuacje kryzysowe jako czynniki ryzyka

Tegoroczne hasło „Zdrowie psychiczne w sytuacjach kryzysowych” zwraca uwagę na psychologiczne skutki traumatycznych wydarzeń, takich jak wojny, katastrofy naturalne, pandemie, migracje przymusowe czy kryzysy ekonomiczne. Wydarzenia te stanowią silne stresory, które mogą przekraczać indywidualne możliwości radzenia sobie i prowadzić do zaburzeń psychicznych – zwłaszcza zaburzeń lękowych, depresji, zespołu stresu pourazowego (PTSD) czy zaburzeń adaptacyjnych.

Badania psychologiczne wykazują, że długotrwały stres o wysokim natężeniu powoduje zmiany w funkcjonowaniu osi podwzgórze–przysadka–nadnercza (HPA), prowadząc do deregulacji hormonalnej i zaburzeń neurochemicznych w mózgu. U osób narażonych na traumę obserwuje się obniżony poziom serotoniny i dopaminy, co przekłada się na pogorszenie nastroju, zaburzenia snu i koncentracji.


🧠 Znaczenie wsparcia psychologicznego i społecznego

W kontekście kryzysów społecznych i globalnych WHO podkreśla konieczność rozwijania systemów wsparcia psychicznego i psychospołecznego (Mental Health and Psychosocial Support – MHPSS). Skuteczna interwencja powinna obejmować:

  • natychmiastową pomoc emocjonalną w sytuacjach traumatycznych,

  • długofalową terapię psychologiczną i psychiatryczną,

  • edukację i profilaktykę,

  • wzmacnianie sieci wsparcia społecznego – rodziny, szkoły, środowiska pracy.

Psychologia w służbie społeczeństwa – jak nauka pomaga chronić zdrowie psychiczne
Psychologia w służbie społeczeństwa – jak nauka pomaga chronić zdrowie psychiczne

Z badań (m.in. Lancet Psychiatry, 2023) wynika, że szybki dostęp do pomocy psychologicznej po zdarzeniu traumatycznym redukuje ryzyko rozwoju PTSD nawet o 60%. Wczesna interwencja, psychoedukacja i stabilne relacje społeczne są kluczowe dla przywrócenia równowagi psychicznej.


📚 Dostępne formy pomocy i interwencji w Polsce

W Polsce system wsparcia psychicznego jest realizowany m.in. poprzez Centra Zdrowia Psychicznego (CZP) oraz poradnie zdrowia psychicznego finansowane przez NFZ. W Świnoujściu i województwie zachodniopomorskim funkcjonują programy wsparcia dla osób w kryzysie emocjonalnym i ich rodzin:

Dodatkowo można korzystać z całodobowych, bezpłatnych numerów wsparcia psychicznego:

  • 116 123 – Telefon zaufania dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym

  • 22 635 09 54 – Telefon dla osób starszych i ich rodzin

  • 800 120 226 – Policyjny telefon w sprawie przemocy w rodzinie

  • 22 484 88 01 – Antydepresyjny telefon zaufania Fundacji ITAKA

Lista placówek psychiatrycznych dostępna jest na stronie pacjent.gov.pl.


🔬 Nauka o zdrowiu psychicznym a rozwój społeczny

Z punktu widzenia nauk społecznych i medycznych, zdrowie psychiczne stanowi czynnik warunkujący rozwój społeczeństw. Populacje o wysokim poziomie dobrostanu psychicznego charakteryzują się większą produktywnością, innowacyjnością i zdolnością do tworzenia stabilnych więzi społecznych.

Raport WHO z 2024 roku wskazuje, że każda złotówka zainwestowana w profilaktykę zdrowia psychicznego przynosi czterokrotny zwrot ekonomiczny w postaci zmniejszenia absencji zawodowej, zwiększenia efektywności pracy i obniżenia kosztów leczenia somatycznego.

Psychologia pozytywna podkreśla również znaczenie rezyliencji psychicznej (psychological resilience), czyli zdolności jednostki do adaptacji i regeneracji po doświadczeniu stresu. Rozwijanie tej cechy poprzez edukację emocjonalną, techniki mindfulness i aktywność fizyczną stanowi jedno z kluczowych działań w profilaktyce zaburzeń psychicznych.


💡 Edukacja i profilaktyka

Narodowy Fundusz Zdrowia prowadzi projekty edukacyjne promujące profilaktykę zdrowia psychicznego, w tym kampanię „Zadbaj o dobrostan psychiczny”, dostępną w ramach Akademii NFZ:
👉 Zadbaj o dobrostan psychiczny

Regularne działania edukacyjne – warsztaty, webinary, kampanie społeczne – mają na celu zmniejszenie stygmatyzacji osób z zaburzeniami psychicznymi oraz uświadamianie społeczeństwa, że zdrowie psychiczne nie jest słabością, lecz elementem zdrowia publicznego.


🧬 Wnioski i perspektywy badawcze

Współczesna psychiatria i psychologia kliniczna koncentrują się coraz bardziej na biopsychospołecznym modelu zdrowia psychicznego, łączącym czynniki genetyczne, neurobiologiczne, środowiskowe i kulturowe. Coraz większe znaczenie zyskują badania nad neuroplastycznością mózgu, mikrobiotą jelitową a emocjami oraz wpływem cyfrowych technologii na funkcjonowanie psychiczne człowieka.

W dobie globalnych kryzysów – od zmian klimatycznych po konflikty zbrojne – troska o zdrowie psychiczne staje się priorytetem polityki zdrowotnej i społecznej.


📖 Podsumowanie

Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego przypomina, że nie istnieje zdrowie bez zdrowia psychicznego. W dobie rosnących napięć i niepewności globalnej, inwestowanie w profilaktykę, edukację emocjonalną i dostęp do terapii jest nie tylko kwestią humanitarną, ale również strategiczną dla rozwoju społeczeństw.


Straszyli śmiercią i wojną. Teraz mamy pokolenie lęku – a winni śmieją się nam w twarz

Straszyli śmiercią i wojną. Teraz mamy pokolenie lęku – a winni śmieją się nam w twarz

Pokolenie lęku – jak politycy i media odebrali dzieciom poczucie bezpieczeństwa

Dwa lata pandemii. Dwa lata mówienia dzieciom, że jeśli nie założą masek, jeśli nie będą myły rąk dwadzieścia razy dziennie, to umrą albo zabiją własnych dziadków. Wmawiano im, że każdy kontakt to ryzyko, że każdy oddech może być zagrożeniem. Nie mogli się bawić, spotykać, oddychać świeżym powietrzem bez strachu. Dziś, po tych wszystkich miesiącach, mamy pokolenie dzieci, które wciąż się boją – tylko że teraz boją się czegoś innego.

Od ponad dwóch lat w tle codziennego życia rozbrzmiewa jeden przekaz: wojna. W telewizji, w internecie, w rozmowach dorosłych. „Tatuś pojedzie na wojnę”, „brat pojedzie na wojnę”, „będzie wojna z Rosją, z Niemcami, z kimś tam”. To słyszą dzieci – każdego dnia. Ich świat stał się miejscem, w którym strach jest normą, a spokój wyjątkiem.

Dzieci żyją w ciągłym stresie, a dorośli udają, że nic się nie dzieje

Rodzice często nie zauważają, jak mocno te komunikaty wpływają na najmłodszych. Dziecko nie rozumie geopolityki, ale rozumie emocje – widzi przerażenie w oczach dorosłych, słyszy poważny ton wiadomości, czuje napięcie w domu. Nie trzeba bomb ani frontu, by żyć w atmosferze wojny. Wystarczy codzienne karmienie lękiem.

Psychiatrzy biją na alarm – rosnąca liczba depresji, prób samobójczych, zaburzeń lękowych i problemów ze snem wśród dzieci i młodzieży to nie przypadek. Młodzi nie są zrobieni z żelaza. Ich mózgi, które dopiero się kształtują, chłoną wszystko jak gąbka. I właśnie dlatego ponoszą dziś konsekwencje dorosłych decyzji.

Politycy grają strachem, bo to najskuteczniejsza waluta

Kto za to odpowiada? Nie pandemia sama w sobie, nie wojna – lecz politycy i media, które od lat odkryły, że najłatwiej rządzić ludźmi przestraszonymi. Strach sprzedaje się lepiej niż jakakolwiek reklama. Przerażony obywatel nie pyta, tylko wykonuje polecenia.
To dlatego codziennie serwuje się ludziom kolejne katastroficzne nagłówki: „Koniec świata blisko!”, „Rosja atakuje!”, „Zaraza wraca!”. I choć wiadomo, że nie każde zagrożenie jest realne, emocje już dawno przestały być narzędziem informowania – stały się narzędziem kontroli.

Straszyli śmiercią i wojną. Teraz mamy pokolenie lęku – a winni śmieją się nam w twarz
Straszyli śmiercią i wojną. Teraz mamy pokolenie lęku – a winni śmieją się nam w twarz

Pokolenie, które straciło beztroskę

Dzieciństwo powinno być czasem beztroski, zabawy i odkrywania świata. Tymczasem w ciągu zaledwie kilku lat dorastające pokolenie zostało nauczone, że świat to niebezpieczne miejsce, w którym nie da się ufać nikomu i niczemu.
Zamiast radości – strach. Zamiast ciekawości – niepokój. Zamiast marzeń – codzienna dawka lęku o przyszłość.

Gdzie byli dorośli, kiedy dzieci potrzebowały prawdy i spokoju?

Zamiast wspierać młodych, dorośli zajęli się kłótniami politycznymi, oskarżeniami i szukaniem winnych. Nauczyciele musieli wypełniać kolejne absurdy biurokratyczne, rodzice walczyli o przetrwanie finansowe, a dzieci zostały same z potężnym bagażem emocji.
Nie dano im narzędzi, jak sobie z tym poradzić. Nie uczono ich, jak rozpoznawać fake newsy, jak rozumieć świat i jak rozmawiać o emocjach.

Skutki dopiero nadejdą

To, co widzimy dziś, to dopiero początek. Dzieci, które żyją w lęku, staną się dorosłymi, którzy będą bali się podejmować decyzje, ufać innym i cieszyć się życiem. Pokolenie, które miało wszystko – technologię, dostęp do wiedzy, komfort życia – zostało pozbawione tego, co najcenniejsze: poczucia bezpieczeństwa.

Potrzebujemy ciszy, prawdy i odpowiedzialności

Nie da się cofnąć czasu, ale można coś zmienić. Trzeba przestać karmić młodych lękiem, przestać traktować ich jak odbiorców propagandy. Trzeba wrócić do rozmów, spacerów, do wspólnego czasu bez telefonów i newsów o końcu świata.
Bo to nie dzieci zawiodły. Zawiedli dorośli. Zawiedli politycy. Zawiodły media.

Post przerywany a zdrowie oczu – jak głodówka odmładza wzrok i chroni przed ślepotą

Post przerywany a zdrowie oczu – jak głodówka odmładza wzrok i chroni przed ślepotą

Post przerywany a zdrowie oczu – jak głodówka odmładza wzrok i chroni przed ślepotą

Post przerywany (Intermittent Fasting) to nie tylko sposób na utratę wagi i oczyszczenie organizmu, ale – jak pokazują najnowsze badania – także skuteczna metoda wspierająca zdrowie oczu. Coraz więcej naukowców potwierdza, że okresowe powstrzymywanie się od jedzenia może chronić siatkówkę oka, regenerować komórki nerwowe i zmniejszać ryzyko utraty wzroku. Jak to możliwe?


 Regeneracja siatkówki i odmładzanie komórek nerwowych

W czasie postu organizm uruchamia proces zwany autofagią – naturalny mechanizm oczyszczania i naprawy komórek. Dzięki niemu:

  • dochodzi do odmładzania siatkówki oka,

  • poprawia się komunikacja między neuronami odpowiedzialnymi za odbiór obrazu,

  • zmniejsza się ilość toksyn i wolnych rodników, które niszczą delikatne struktury oka.

To właśnie dlatego osoby stosujące post przerywany często zauważają lepsze widzenie, mniejsze zmęczenie oczu i większą odporność na światło.


 Sirtuiny – białka młodości chroniące oczy

Jednym z najciekawszych odkryć jest rola białka Sirt1 (sirtuina 1), którego produkcja wzrasta w czasie postu. To tzw. „białko długowieczności”, które:

  • spowalnia starzenie się komórek,

  • wspomaga naprawę DNA,

  • chroni oczy przed degeneracją i stanem zapalnym,

  • wzmacnia odporność siatkówki na stres oksydacyjny.

Sirtuiny działają jak tarcza ochronna dla komórek oka, szczególnie u osób starszych oraz chorujących na cukrzycę typu 2.

Post przerywany a zdrowie oczu – jak głodówka odmładza wzrok i chroni przed ślepotą


 Ochrona przed zwyrodnieniem plamki żółtej (AMD)

Zwyrodnienie plamki żółtej (AMD) to najczęstsza przyczyna ślepoty u osób po 60. roku życia. Szacuje się, że post przerywany może zmniejszyć ryzyko rozwoju AMD aż o 58%.
Jak to działa?
Post poprawia mikrokrążenie, reguluje poziom cukru we krwi i zmniejsza stan zapalny w obrębie siatkówki. To wszystko spowalnia proces obumierania komórek odpowiedzialnych za ostre widzenie.

Największe ryzyko AMD mają osoby palące, otyłe, z nadciśnieniem, cukrzycą lub niedoborem luteiny i kwasów omega-3. W ich przypadku regularne stosowanie postu może mieć wyjątkowo korzystny efekt profilaktyczny.


 Retinopatia cukrzycowa – naturalna ochrona naczyń oka

Cukrzyca niszczy naczynia krwionośne w oku, prowadząc do tzw. retinopatii cukrzycowej, która może skończyć się utratą wzroku. Post przerywany:

  • stabilizuje poziom glukozy,

  • zmniejsza insulinooporność,

  • aktywuje białko Sirt1, które chroni drobne naczynia krwionośne przed pękaniem.

Dodatkowo wychodzenie na słońce i naturalna produkcja witaminy D wzmacniają działanie sirtuin – dlatego u osób z cukrzycą post i ekspozycja na światło tworzą potężny duet ochronny.


 Jaskra – jak post wspiera nerw wzrokowy

Choć post przerywany nie obniża ciśnienia wewnątrzgałkowego, to pełni ważną rolę w ochronie nerwu wzrokowego.
Sirtuiny chronią komórki nerwowe przed zniszczeniem i wspierają ich regenerację. Oznacza to, że nawet przy istniejącej jaskrze post może spowolnić utratę włókien nerwowych i poprawić kondycję oka.

To szczególnie istotne dla osób z predyspozycjami genetycznymi lub długotrwale przyjmujących leki na nadciśnienie oczne.


 Na czym polega post przerywany?

Post przerywany (ang. Intermittent Fasting) polega na naprzemiennym przeplataniu okresów jedzenia i niejedzenia w ciągu doby.
Najpopularniejszy model to 16/8, czyli:

  • jedzenie przez 8 godzin (np. od 8:00 do 16:00),

  • post przez 16 godzin (np. od 16:00 do 8:00 rano).

W czasie postu można pić płyny bez kalorii: wodę, zieloną herbatę, kawę lub napary ziołowe. Po kilku godzinach organizm zaczyna spalać tłuszcz i produkować ciała ketonowe, które stają się alternatywnym paliwem dla mózgu i oczu.


Dodatkowe korzyści dla wzroku

Post przerywany wpływa korzystnie na cały organizm, co pośrednio wspiera zdrowie oczu:

  • obniża ciśnienie tętnicze i poprawia krążenie,

  • redukuje masę ciała,

  • zmniejsza stan zapalny w naczyniach,

  • wspiera mikrobiom jelitowy, który odpowiada za wchłanianie witaminy A i luteiny.

Wszystko to sprawia, że oczy otrzymują więcej składników odżywczych i są lepiej chronione przed stresem oksydacyjnym.


 Dla kogo post przerywany jest szczególnie korzystny?

Z postu przerywanego najwięcej korzyści mogą czerpać:

  • osoby po 50. roku życia,

  • diabetycy typu 2,

  • osoby z nadciśnieniem i otyłością,

  • osoby z rodziną obciążoną chorobami oczu (AMD, jaskra).

Nie jest to jednak metoda dla każdego. Kobiety w ciąży, osoby z zaburzeniami odżywiania lub chorobami tarczycy powinny skonsultować się z lekarzem przed rozpoczęciem postu.


 Podsumowanie – naturalny sposób na zdrowe oczy

Post przerywany to prosty i bezpieczny sposób na poprawę metabolizmu oraz ochronę wzroku przed chorobami cywilizacyjnymi. Dzięki aktywacji białek Sirt1, regeneracji siatkówki i stabilizacji poziomu cukru we krwi, oczy stają się bardziej odporne na starzenie i uszkodzenia.

To nie cudowna dieta, ale biologiczny rytuał, który pomaga organizmowi odzyskać równowagę i młodość – także w oczach.

Jak naturalnie obniżyć ciśnienie

Jak naturalnie obniżyć ciśnienie? Zamiast soli kuchennej wybierz sól potasową – prosta zmiana, która ratuje serce

Czy wiesz, że jedna z najprostszych metod na obniżenie ciśnienia tętniczego to zamiana soli kuchennej na sól potasową? Coraz więcej badań potwierdza, że ta niewielka zmiana w codziennej diecie może znacząco poprawić pracę serca i układu krążenia.

Dlaczego sól podnosi ciśnienie?

Zwykła sól kuchenna (chlorek sodu) zawiera sód, który zatrzymuje wodę w organizmie. W efekcie zwiększa się objętość krwi, naczynia krwionośne są bardziej obciążone, a ciśnienie wzrasta. To właśnie dlatego dietetycy i kardiolodzy ostrzegają przed nadmiernym soleniem potraw.

Zbyt dużo sodu w diecie sprzyja także obrzękom, pogarsza funkcjonowanie nerek i może prowadzić do udaru mózgu czy zawału serca.

Czym jest sól potasowa?

Sól potasowa to mieszanka tradycyjnej soli kuchennej i chlorku potasu – zazwyczaj w proporcjach 75% sodu i 25% potasu. Można ją kupić w większości aptek i sklepów ze zdrową żywnością. Wygląda i smakuje bardzo podobnie do zwykłej soli, ale działa zupełnie inaczej.

Potas to pierwiastek, który pomaga w naturalny sposób rozszerzać naczynia krwionośne i obniżać ciśnienie. Dodatkowo wspiera wydalanie nadmiaru sodu z organizmu, chroniąc układ sercowo-naczyniowy.

Jak sól potasowa pomaga obniżyć ciśnienie?

Regularne stosowanie soli potasowej przynosi zauważalne efekty:

  • Obniża ciśnienie tętnicze – zarówno skurczowe, jak i rozkurczowe.

  • Zmniejsza ryzyko udaru i zawału serca.

  • Stabilizuje gospodarkę elektrolitową i wspiera prawidłową pracę mięśni.

  • Pomaga w profilaktyce nadciśnienia, zwłaszcza u osób starszych i z nadwagą.

Badania kliniczne potwierdzają, że u osób z nadciśnieniem nawet częściowe zastąpienie soli kuchennej solą potasową prowadzi do znaczącego spadku ciśnienia. Co więcej, osoby z prawidłowym ciśnieniem mogą w ten sposób zmniejszyć ryzyko wystąpienia nadciśnienia nawet o 40%.

Jak stosować sól potasową?

Eksperci zalecają spożywanie około 6 gramów soli potasowej dziennie, czyli o około 20% więcej niż zwykłej soli kuchennej (5 gramów). Można ją używać do gotowania, pieczenia i przyprawiania potraw tak samo, jak tradycyjną sól.

Warto jednak pamiętać, że najzdrowsze efekty daje stopniowe ograniczanie ogólnego spożycia soli, nawet tej potasowej.

Zrób to w kuchni

Kto powinien uważać?

Choć sól potasowa jest bezpieczna dla większości osób, istnieją wyjątki.
Osoby z przewlekłą chorobą nerek lub zaburzeniami wydalania potasu powinny zachować szczególną ostrożność. Nadmiar potasu w organizmie może być dla nich groźny.

W takich przypadkach zaleca się stosowanie maksymalnie 10% soli potasowej w diecie lub całkowite unikanie soli – po wcześniejszej konsultacji z lekarzem.

Dodatkowe sposoby na obniżenie ciśnienia

Poza ograniczeniem soli warto wprowadzić kilka prostych zmian w stylu życia:

  • Jedz więcej warzyw i owoców bogatych w potas (banany, pomidory, ziemniaki, awokado).

  • Zrezygnuj z przetworzonej żywności i gotowych dań.

  • Ogranicz alkohol i kofeinę.

  • Wysypiaj się i unikaj stresu.

  • Codziennie spaceruj lub uprawiaj umiarkowaną aktywność fizyczną.

Podsumowanie

Zamiana soli kuchennej na sól potasową to prosty, tani i skuteczny sposób na obniżenie ciśnienia krwi. Już po kilku tygodniach regularnego stosowania można zauważyć poprawę wyników i lepsze samopoczucie.

Ta niewielka zmiana w kuchni może uchronić przed poważnymi chorobami serca, udarem i przedwczesną śmiercią. Zanim jednak wprowadzisz sól potasową do swojej diety, warto skonsultować się z lekarzem – zwłaszcza jeśli masz problemy z nerkami lub przyjmujesz leki wpływające na gospodarkę elektrolitową.

Świnoujście: dramatycznie długie kolejki do lekarzy. Na wizytę do kardiologa trzeba czekać dziewięć miesięcy, a do gastroenterologa aż dwa lata!

Wpływ niskotłuszczowego nabiału i tłuszczów trans na płodność kobiet i mężczyzn

Dane z października 2025 roku ujawniają szokującą prawdę o stanie służby zdrowia w Świnoujściu. Pacjenci zgłaszający się do Szpitala Miejskiego im. Jana Garduły przy ul. Mieszka I muszą uzbroić się w gigantyczną cierpliwość. W niektórych przypadkach pierwszy dostępny termin przypada dopiero w 2028 roku.


❤️ Kardiologia – termin dopiero na czerwiec 2026

Według najnowszych danych z 2 października 2025 roku, w Poradni Kardiologicznej Szpitala Miejskiego im. Jana Garduły w Świnoujściu pierwszy wolny termin przypada na 11 czerwca 2026 roku.
Oznacza to, że pacjent z problemami serca musi czekać około dziewięciu miesięcy, by uzyskać pomoc.

Jeszcze bardziej niepokojąca jest sytuacja w Poradni Kardiologii Dziecięcej. Pierwszy wolny termin (stan na 3 października) przypada dopiero na 2 lipca 2026 roku. To oznacza, że dzieci z problemami kardiologicznymi muszą czekać prawie rok na wizytę.

📍 Adres: Świnoujście, ul. Mieszka I 7
☎️ Telefon: 91 32 67 424


😮 Pulmonologia – najbliższy termin w styczniu 2027

W Poradni Pulmonologicznej, zajmującej się chorobami płuc i gruźlicą, pierwszy wolny termin to 10 stycznia 2027 roku.
Oznacza to ponad dwa lata oczekiwania. Dla osób z przewlekłymi schorzeniami układu oddechowego, jak POChP czy astma, to opóźnienie może być niebezpieczne.

📍 Adres: Świnoujście, ul. Mieszka I 7
☎️ Telefon: 91 32 67 424


🦵 Chirurgia i ortopedia – kolejki do 2027 roku

Szpital Miejski w Świnoujściu wykonuje szereg zabiegów ortopedycznych, jednak terminy przyprawiają o zawrót głowy.
Na artroskopię kolana, rekonstrukcję więzadeł krzyżowych czy leczenie zespołu cieśni nadgarstka pacjenci muszą czekać aż do 28 stycznia 2027 roku.
To ponad 18 miesięcy w kolejce z bólem i ograniczoną sprawnością.

📍 Adres: Świnoujście, ul. Mieszka I 7
☎️ Telefon: 91 32 67 335


🩺 Gastroenterologia – rekordowy czas oczekiwania

Największy problem dotyczy Poradni Gastroenterologicznej. Pierwszy wolny termin, według danych z 2 października 2025 roku, to 21 lipca 2027 roku.
To niemal dwa lata czekania na wizytę u specjalisty, do którego trafiają pacjenci z problemami trawiennymi, wrzodami, refluksem czy chorobami wątroby.

📍 Adres: Świnoujście, ul. Mieszka I 7
☎️ Telefon: 91 32 67 322


🧘 Fizjoterapia – dopiero w kwietniu 2028 roku

Rekord absurdu bije fizjoterapia ambulatoryjna realizowana przez „Uzdrowisko Świnoujście” S.A. w ośrodku Rusałka przy ul. Powstańców Śląskich.
Według danych z 1 października 2025 roku, pierwszy wolny termin przypada na 17 kwietnia 2028 roku.
To ponad dwa i pół roku oczekiwania na rehabilitację – usługę, która powinna być dostępna niemal natychmiast po urazie lub zabiegu.

📍 Adres: Świnoujście, ul. Powstańców Śląskich 2/4
☎️ Telefon: 91 32 12 315


🏥 Szpital przeciążony, pacjenci bezradni

Szpital Miejski im. Jana Garduły jest jedyną placówką w Świnoujściu realizującą tak szeroki zakres świadczeń finansowanych przez NFZ. To powoduje, że obciążenie lekarzy i oddziałów jest ogromne, a system po prostu nie nadąża za potrzebami mieszkańców i turystów.

Dodatkowym problemem jest rosnąca liczba pacjentów – zarówno seniorów, jak i przyjezdnych. Świnoujście to popularne uzdrowisko i kurort, w którym w sezonie liczba osób korzystających z opieki zdrowotnej rośnie kilkukrotnie.


🗣️ Głos mieszkańców

„To jest chore! Z bólem serca nie można czekać roku na lekarza. A prywatnie kardiolog przyjmie od ręki – za kilkaset złotych” – komentuje pani Ewa, mieszkanka Świnoujścia.
„Po operacji kolana potrzebuję rehabilitacji, ale termin w 2028 roku to absurd. Nie wiem, czy dożyję” – dodaje pan Zbigniew, emeryt z Warszowa.


📊 Zestawienie najbliższych terminów

Specjalizacja Placówka Pierwszy wolny termin Szacowany czas oczekiwania
Kardiologia (dorośli) Szpital Miejski im. J. Garduły 11.06.2026 ok. 9 miesięcy
Kardiologia dziecięca Szpital Miejski im. J. Garduły 02.07.2026 ok. 10 miesięcy
Pulmonologia Szpital Miejski im. J. Garduły 10.01.2027 ok. 27 miesięcy
Artroskopia, rekonstrukcja, cieśń nadgarstka Szpital Miejski im. J. Garduły 28.01.2027 ok. 27 miesięcy
Gastroenterologia Szpital Miejski im. J. Garduły 21.07.2027 ok. 33 miesiące
Fizjoterapia ambulatoryjna Uzdrowisko Świnoujście S.A. 17.04.2028 ok. 42 miesiące

🩸 Służba zdrowia w Świnoujściu na granicy wydolności

Dane pokazują, że system opieki zdrowotnej w Świnoujściu znalazł się w punkcie krytycznym. Brakuje lekarzy, brakuje środków, a pacjenci tracą cierpliwość i zaufanie.
Bez pilnych działań – zwiększenia liczby specjalistów, kontraktów z NFZ i nowoczesnych rozwiązań – sytuacja może się jeszcze pogorszyć.

Świnoujście, które dynamicznie rozwija się turystycznie i infrastrukturalnie, potrzebuje równie dynamicznej poprawy w dostępie do świadczeń zdrowotnych. Bo zdrowie mieszkańców nie może czekać.

Decyzja ministerstwa zaskoczyła mieszkańców Świnoujścia – oddział RCKiK znika z mapy miasta!

Decyzja ministerstwa zaskoczyła mieszkańców Świnoujścia

Oddział RCKiK w Świnoujściu zostaje zamknięty. Co dalej z krwiodawstwem w mieście?

Decyzją ministerstwa Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa zamknie swój oddział w Świnoujściu. Informacja ta wywołała zrozumiałe emocje wśród mieszkańców i krwiodawców, którzy od lat wspierali lokalny punkt. Pojawiły się pytania o to, czy pacjenci będą mieli zapewniony dostęp do krwi i czy dawcy będą mieli gdzie oddawać ten najcenniejszy dar.

Obawy krwiodawców i mieszkańców

Świnoujście, jako miasto turystyczne i uzdrowiskowe, potrzebuje stałego dostępu do bezpiecznej krwi. Krwiodawcy podkreślają, że lokalny oddział był miejscem, gdzie w prosty i szybki sposób można było oddać krew, ratując życie chorym i poszkodowanym. Zamknięcie budzi obawy, że mieszkańcy będą musieli dojeżdżać do Szczecina lub czekać na akcje wyjazdowe krwiobusu.

Ministerstwo uspokaja: krwi nie zabraknie

Resort zdrowia zapewnia, że decyzja nie wpłynie na bezpieczeństwo pacjentów. Dostęp do krwi w szpitalach w Świnoujściu i okolicznych placówkach będzie w pełni zagwarantowany. Pacjenci nie odczują żadnych braków, ponieważ system krwiodawstwa w Polsce działa na zasadzie ogólnokrajowej sieci, w której jednostki wzajemnie się uzupełniają.

Decyzja ministerstwa zaskoczyła mieszkańców Świnoujścia
Decyzja ministerstwa zaskoczyła mieszkańców Świnoujścia

Co dalej z oddawaniem krwi w Świnoujściu?

Władze zapowiadają, że będą wspólnie szukać najlepszych rozwiązań. Możliwe, że częściej będą organizowane mobilne akcje krwiodawstwa z udziałem krwiobusu. To pozwoli mieszkańcom nadal oddawać krew w swoim mieście i nie rezygnować z tej niezwykle potrzebnej formy pomocy.

Podziękowania dla dawców

❤️ – Dziękujemy wszystkim, którzy oddają krew – ratujecie życie i zdrowie drugiego człowieka – podkreślają przedstawiciele ministerstwa oraz lokalne władze. To dzięki bezinteresownej postawie dawców możliwe jest ratowanie ofiar wypadków, pacjentów onkologicznych, osób po przeszczepach i wielu innych chorych.

Solidarność i przyszłość

Zamknięcie oddziału RCKiK w Świnoujściu to trudna decyzja, ale jednocześnie moment, aby zastanowić się nad nowymi rozwiązaniami. Być może częstsze akcje wyjazdowe i nowe formy promocji krwiodawstwa sprawią, że mieszkańcy jeszcze liczniej będą angażować się w oddawanie krwi.


5 produktów, które wspierają spalanie tłuszczu i cofanie chorób metabolicznych

5 produktów, które wspierają spalanie tłuszczu i cofanie chorób metabolicznych

5 produktów, które wspierają spalanie tłuszczu i cofanie chorób metabolicznych

Wiele osób szuka naturalnych sposobów na poprawę metabolizmu, redukcję tkanki tłuszczowej i wzmocnienie zdrowia. Okazuje się, że niektóre produkty, często niesłusznie krytykowane w przeszłości, dziś wracają do łask dietetyków i lekarzy. Oto pięć najważniejszych z nich:


1. Jajka – superfood pełne wartości odżywczych

Jajka to jeden z najbardziej odżywczych produktów na świecie. Zawierają pełnowartościowe białko o najwyższej biodostępności, co oznacza, że organizm wykorzystuje je niemal w całości. Są źródłem cholina – składnika wspierającego wątrobę i metabolizm tłuszczów – a także witamin A, D, E, K i z grupy B.
Przez lata demonizowane z powodu cholesterolu, dziś uznaje się, że spożywane w rozsądnych ilościach nie zwiększają ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, a wręcz wspierają zdrową dietę.


2. Masło – naturalny tłuszcz zamiast margaryny

Masło dostarcza witamin rozpuszczalnych w tłuszczach i jest stabilnym tłuszczem do smażenia. W odróżnieniu od margaryny, będącej produktem przemysłowym z tłuszczów roślinnych utwardzanych chemicznie, masło jest naturalne.
Zawiera m.in. witaminę A wspierającą wzrok i odporność oraz kwasy tłuszczowe wpływające na metabolizm. Dobrze komponuje się w diecie niskowęglowodanowej, wspomagając spalanie tłuszczu.


3. Mięso czerwone (wołowina) – źródło pełnego białka

Wołowina to produkt bogaty w pełną pulę aminokwasów egzogennych, niezbędnych do regeneracji mięśni i prawidłowego metabolizmu. Dostarcza także żelaza hemowego, cynku, witaminy B12 i kreatyny.
Naturalne tłuszcze obecne w mięsie pomagają regulować apetyt i stabilizować poziom cukru we krwi. Choć WHO krytykowała czerwone mięso, opierając się na badaniach epidemiologicznych, wielu ekspertów zwraca uwagę, że umiarkowane spożycie wołowiny z dobrej jakości hodowli jest elementem zdrowej diety.


4. Kiszonki – probiotyczna moc dla jelit

Ogórki kiszone, kapusta kiszona, sok z kiszonej kapusty czy buraków, a także kombucha to naturalne źródła probiotyków i kwasu mlekowego.
Regularne jedzenie kiszonek wspiera mikroflorę jelitową, poprawia odporność i reguluje procesy metaboliczne. To produkty niskokaloryczne, a jednocześnie bardzo wartościowe dla zdrowia.


5. Jogurt grecki i kefir – sycący i zdrowy nabiał

Produkty fermentowane z mleka, szczególnie pełnotłuste jogurty i kefiry, są doskonałym wsparciem metabolizmu. Zawierają bakterie probiotyczne, białko i zdrowe tłuszcze.
Można je jeść zarówno na śniadanie, jak i jako przekąskę lub deser – świetnie smakują z dodatkiem orzechów, malin czy borówek. Pomagają długo utrzymać sytość, zmniejszają napady głodu i wspierają zdrowie jelit.


Te pięć produktów – jajka, masło, wołowina, kiszonki i jogurty/kefiry – może realnie wspierać walkę z otyłością i chorobami metabolicznymi. To żywność naturalna, bogata w składniki odżywcze, która stabilizuje poziom cukru, poprawia florę jelitową i wspiera spalanie tłuszczu.

 Kluczem jest jednak równowaga i jakość – wybieraj jajka z wolnego wybiegu, masło i mięso od lokalnych dostawców, kiszonki domowej roboty i jogurty bez sztucznych dodatków.

5 produktów, które wspierają spalanie tłuszczu i cofanie chorób metabolicznych
5 produktów, które wspierają spalanie tłuszczu i cofanie chorób metabolicznych

10 ukrytych objawów niedoboru witaminy B12, które łatwo przeoczyć

Niedobór witaminy B12

10 ukrytych objawów niedoboru witaminy B12, które łatwo przeoczyć

Niedobór witaminy B12 to problem, który może dotknąć nie tylko wegan i wegetarian. Ta witamina jest niezbędna do produkcji DNA, tworzenia osłonki mielinowej chroniącej neurony oraz do prawidłowego metabolizmu energii. Jej brak wpływa na cały organizm i często daje objawy, które trudno od razu z nią powiązać. Poniżej znajdziesz 10 sygnałów ostrzegawczych, że w Twoim organizmie może brakować B12.

1. Czerwony i spuchnięty język

Brak witaminy B12 powoduje zanikanie brodawek na języku. Może się on stać gładki, błyszczący i bolesny. Pojawia się też pieczenie i nadwrażliwość.

2. Nawracające afty i owrzodzenia w jamie ustnej

Osłabiona śluzówka gorzej się regeneruje, dlatego częściej powstają bolesne ranki, które trudno się goją.

3. Chroniczne zmęczenie i zadyszka

Niedobór zdrowych czerwonych krwinek prowadzi do niedotlenienia organizmu. Skutkiem jest zmęczenie nawet po długim śnie i trudności z wysiłkiem fizycznym.

4. Zawroty głowy przy nagłym wstawaniu

Mózg otrzymuje mniej tlenu, co objawia się chwilowym oszołomieniem, a czasem uczuciem, że zaraz się przewrócisz.

5. Bóle mięśni i stawów bez wyraźnej przyczyny

Uszkodzone osłonki mielinowe w nerwach przekazują błędne sygnały. To powoduje ból mięśni i stawów, mimo że nie ma widocznych urazów.

6. Problemy z koncentracją i pamięcią

Wolniejsze przewodnictwo nerwowe sprawia, że trudniej się skupić, a zapamiętywanie staje się problemem.

7. Kłopoty ze wzrokiem

Osłabienie nerwu wzrokowego prowadzi do niewyraźnego obrazu, mroczków czy nawet podwójnego widzenia.

8. Ciągły lęk i napięcie

Witamina B12 bierze udział w produkcji serotoniny i dopaminy. Jej niedobór powoduje stany lękowe, niepokój i nadmierne napięcie.

9. Depresja

Obniżony poziom neuroprzekaźników związanych z nastrojem zwiększa ryzyko depresji i pogorszenia samopoczucia.

Niedobór witaminy B12
Niedobór witaminy B12

10. Bielactwo i zmiany skórne

Brak B12 wpływa na proces produkcji melaniny, co może powodować pojawianie się białych plam na skórze.

Skąd brać witaminę B12?

Najlepszym źródłem są produkty pochodzenia zwierzęcego:

  • wątróbka wołowa i drobiowa

  • małże i ostrygi

  • ryby (sardynki, łosoś, makrela, tuńczyk, pstrąg)

  • czerwone mięso

  • jajka (szczególnie żółtka)

  • nabiał (mleko, jogurty, sery)

Niedobór witaminy B12 nie daje od razu oczywistych objawów, ale może wpływać na cały organizm: od zmęczenia i problemów z koncentracją, aż po bóle mięśni czy depresję. Jeśli rozpoznajesz u siebie opisane sygnały, warto wykonać badania krwi i skonsultować się z lekarzem. Wczesne wykrycie niedoboru i suplementacja mogą szybko poprawić samopoczucie i zapobiec poważnym komplikacjom zdrowotnym.

Ból kolana – przyczyny, automasaż i ćwiczenia, które pomogą

Ból kolana – przyczyny, automasaż i ćwiczenia, które pomogą

Kolano to jeden z najbardziej obciążonych stawów w ludzkim ciele. Każdego dnia przenosi ogromne siły, działając jak swoisty łącznik między stopą a biodrem. Niestety, przez swoją złożoną budowę często staje się źródłem bólu i ograniczeń. W artykule wyjaśniamy, jakie są przyczyny bólu kolan, jak działa automasaż oraz jakie ćwiczenia mogą pomóc w odzyskaniu sprawności.

30/09/2025 – 11:00

Rola kolana w ruchu

Staw kolanowy odpowiada za prawidłowe przekazywanie energii w układzie stopa–biodro. Dzięki więzadłom, łąkotkom i torebce stawowej kolano pełni funkcję nie tylko mechaniczną, ale również propriocepcyjną. Oznacza to, że informuje nasz mózg o aktualnym położeniu ciała i pomaga utrzymać równowagę. Gdy mechanizm ten zostaje zaburzony, łatwo o przeciążenia i kontuzje.

Najczęstsze przyczyny bólu kolan

Ból kolana nie zawsze oznacza uszkodzenie samego stawu. Często jego źródło tkwi w nieprawidłowej pracy rzepki – np. w bocznym przyparciu czy chondromalacji stawu udowo-rzepkowego. Charakterystyczne trzaski i „strzelanie” w kolanie to z kolei zazwyczaj efekt pracy ścięgien, a nie samego stawu. Warto pamiętać, że ignorowanie tych objawów może prowadzić do poważniejszych problemów.

Automasaż kolana – jak to robić?

Jednym z prostych sposobów poprawy ruchomości i zmniejszenia bólu jest automasaż. Polega on na pracy w konkretnych obszarach wokół kolana, co poprawia ukrwienie i rozluźnia napięte struktury.

Obszary automasażu

  • Górno-boczny zachyłek kolana – miejsce, gdzie wplata się mięsień obszerny boczny.

  • Zachyłek przyśrodkowy – okolica przyczepu mięśnia obszernego przyśrodkowego.

  • Ścięgno mięśnia czworogłowego uda – warto przesuwać palce wzdłuż ścięgna i szukać miejsc napięć.

  • Przyśrodkowa część piszczeli (tzw. gęsia stopa) – tu przyczepiają się mięśnie krawiecki, smukły i półścięgnisty.

  • Okolica główki strzałki – przyczep mięśnia dwugłowego uda.

  • Dół podkolanowy – miejsce szczególnie narażone na powstawanie torbieli Beckera.

Regularne rozluźnianie tych obszarów wspiera prawidłową pracę kolana.

Ból kolana – przyczyny, automasaż i ćwiczenia, które pomogą
Ból kolana – przyczyny, automasaż i ćwiczenia, które pomogą

Ćwiczenia wzmacniające i rozciągające kolana

Oprócz masażu warto włączyć do codziennej rutyny ćwiczenia, które pomagają ustabilizować staw kolanowy.

Ćwiczenie 1: Wyprost kolana w siadzie

Usiądź na wysokim krześle lub stole. Napnij mięśnie brzucha, wyprostuj kolano i unoś stopę w górę. Ćwiczenie wzmacnia mięśnie prostowniki kolana, a jednocześnie rozciąga zginacze i łydkę.

Ćwiczenie 2: Klęk jednonóż

Uklęknij na jednym kolanie, drugą nogę ustaw do przodu pod kątem prostym. Napnij mięśnie brzucha i pośladka, następnie powoli uginaj kolano nogi zakrocznej. Ćwiczenie rozciąga prostowniki kolana i aktywizuje grupę kulszowo-goleniową.

Podsumowanie

Kolano to staw, który wymaga szczególnej troski. Ból nie zawsze musi oznaczać poważną kontuzję, ale nie powinien być lekceważony. Automasaż i proste ćwiczenia mogą znacząco poprawić komfort życia i zmniejszyć ryzyko dalszych urazów. Warto też pamiętać, że w przypadku nasilonego bólu konieczna jest konsultacja z lekarzem lub fizjoterapeutą.

Światowy Dzień Serca – fakty, badania i konkretne zalecenia dla każdego z nas

Światowy Dzień Serca

Światowy Dzień Serca przypada co roku 29 września. To inicjatywa Światowej Federacji Serca (World Heart Federation, WHF), wspierana przez WHO, UNESCO i UNICEF. Hasło przewodnie tegorocznej edycji brzmi: „Use Heart, Know Heart” – czyli „Korzystaj z serca, poznaj swoje serce”.

Statystyki i fakty medyczne

  • Według danych WHO, choroby sercowo-naczyniowe odpowiadają za 17,9 miliona zgonów rocznie, co stanowi prawie 1/3 wszystkich zgonów na świecie.

  • W Polsce co roku z powodu chorób serca i naczyń umiera ponad 160 tysięcy osób – to główna przyczyna śmierci Polaków.

  • Najczęstsze schorzenia to: choroba wieńcowa, nadciśnienie tętnicze, zawał mięśnia sercowego, udar mózgu oraz niewydolność serca.

  • Badania Narodowego Instytutu Kardiologii wskazują, że co trzeci dorosły Polak ma nadciśnienie, a połowa z nich nie jest tego świadoma.

Czynniki ryzyka – twarde dane

Światowa Federacja Serca wyróżnia najważniejsze elementy, które zwiększają ryzyko chorób układu krążenia:

  • Nadciśnienie tętnicze – zwiększa ryzyko zawału serca nawet czterokrotnie.

  • Palenie papierosów – odpowiada za ok. 10% wszystkich zgonów z powodu chorób serca.

  • Podwyższony cholesterol LDL – w Polsce dotyczy to ponad 60% dorosłej populacji.

  • Brak aktywności fizycznej – WHO zaleca minimum 150 minut umiarkowanego ruchu tygodniowo, tymczasem 40% Polaków nie spełnia tego warunku.

  • Cukrzyca typu 2 – u pacjentów z tą chorobą ryzyko choroby sercowo-naczyniowej wzrasta dwukrotnie.

Światowy Dzień Serca
Światowy Dzień Serca

Rekomendacje kardiologów

Eksperci Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego podkreślają, że profilaktyka to najlepsza i najtańsza forma leczenia. Oto konkretne zalecenia:

  • Pomiar ciśnienia tętniczego – co najmniej raz w roku u osób zdrowych, częściej u pacjentów z grup ryzyka.

  • Lipidogram (cholesterol całkowity, LDL, HDL, trójglicerydy) – raz na 3–5 lat u osób poniżej 40 r.ż., częściej u pacjentów obciążonych genetycznie.

  • Badanie EKG – profilaktycznie od 40. roku życia lub wcześniej w przypadku objawów (kołatanie serca, ból w klatce piersiowej, zasłabnięcia).

  • BMI i obwód talii – wskaźniki otyłości są bezpośrednio związane z ryzykiem choroby niedokrwiennej serca.

Terapie i leczenie – fakty zamiast sloganów

  • W Polsce działa Krajowa Sieć Kardiologiczna, w ramach której pacjenci po zawale serca mają zapewnioną kompleksową opiekę – od hospitalizacji, przez rehabilitację, po kontrole ambulatoryjne.

  • Nowoczesne leki stosowane w kardiologii to m.in. statyny (obniżanie LDL), beta-blokery (kontrola ciśnienia i rytmu serca), ACE-inhibitory (hamowanie rozwoju niewydolności serca).

  • W leczeniu inwazyjnym stosuje się m.in. angioplastykę wieńcową, wszczepianie stentów oraz przeszczepy serca – w 2024 roku w Polsce przeprowadzono ponad 120 takich operacji.

Jak Światowy Dzień Serca obchodzi się w Polsce?

  • Organizowane są bezpłatne akcje badań profilaktycznych, np. pomiar ciśnienia, poziomu glukozy i cholesterolu.

  • W wielu miastach odbywają się marsze nordic walking, biegi i wykłady kardiologów.

  • Szpitale i ośrodki zdrowia prowadzą dni otwarte, gdzie można skonsultować wyniki badań.

Światowy Dzień Serca to nie symboliczna data, ale realne działania oparte na danych naukowych. Statystyki są niepokojące – choroby sercowo-naczyniowe zabijają więcej osób niż nowotwory i wypadki drogowe razem wzięte. Dlatego warto regularnie badać ciśnienie, cholesterol, dbać o wagę i aktywność fizyczną.